Rzeszowianki w grupie E rywalizują też z niemieckim SSC Palmberg Schwerin oraz bułgarską Maricą Płowdiw, która awansował z kwalifikacji. Celem mistrzyń Polski jest zajęcie pierwszego miejsce i bezpośredni awans do ćwierćfinału, z jak najlepszym bilansem. Mimo braku potentatów z Włoch czy Turcji rzeszowianki swoją grą nie zachwycają. Poniosły już porażkę w Paryżu, a w poprzedniej kolejce straciły punkt w Schwerinie. Teraz w konfrontacji z mistrzem Francji też były o krok od straty punktu, ale ostatecznie wyszły z tarapatów.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Francuzki dopiero drugi raz startują w Lidze Mistrzyń, przed rokiem swój udział zakończyły bez wygranej, na ostatnim miejscu w grupie. W poprzednim sezonie w zespole z Paryża występowały dwie polskie siatkarki — Natalia Murek i Aleksandra Kazała. Ta druga jeszcze w trakcie sezonu przeniosła się do Mielca.
Paryżanki w pierwszej kolejce LM uległy SSC Palmberg 1:3, a później niespodziewanie pokonały DevelopRes i było to dla nich pierwsze historyczne zwycięstwo w LM. W poprzedniej kolejce francuski zespół przegrał na wyjeździe z Maricą 1:3. W ekipie ze stolicy Francji występują dwie siatkarki, mające za sobą grę w ub. sezonie w polskiej ekstraklasie — argentyńska rozgrywająca Victoria Mayer i chorwacka przyjmująca Laura Milos występowały w Radomiu.
DevelopRes Rzeszów wygrał wojnę nerwów! Ważne zwycięstwo i pozycja lidera
Początek pierwszego seta nie zapowiadał większych problemów mistrzyń Polski, które prowadziły 10:5. Z czasem jednak zaczęły popełniać błędy (w sumie 12, z czego 6 w ataku), które były wodą na młyn dla rywalek. Te na finiszu zniwelowały straty i przy trzeciej piłce setowej postawiły kropkę nad i.
W drugim secie co chwile zmieniało się prowadzenie. Raz DevelopRes odskakiwał na trzy „oczka” przewagi, by za chwilę, po punktowej serii, prowadziły mistrzynie Francji. Przy stanie 24:23 po ataku Jasper sędzia zakończył seta, ale wideoweryfikacja, o którą poprosił szkoleniowiec zespołu z Paryża, pokazała, że Holenderka nie trafiła piłką w blok tylko w antenkę i grano dalej.
Ostatecznie mistrzynie Polski zamknęły seta przy czwartym setbolu. Gdy w trzeciej partii od samego początku zdecydowanie dominowały miejscowe, wydawało się, że złapały już swój rytm i wypunktują rywalki. Tak się jednak nie stało i w czwartym secie zafundowały kibicom horror. Siatkarki z Francji, wśród których wyróżniała się 22-letnia Czeszka Magdalena Bukovska prowadziły 3-4 punktami. W końcówce były o krok od tie-breaka prowadząc 24:22. Wówczas to rzeszowianki zdobyły trzy punkty z rzędu i miały piłkę meczową. Za pierwszą nie udało się zamknąć spotkania, ale przy drugiej, ataku wybranej MVP meczu Laury Heyrman, postawiły kropkę nad i.
DevelopRes Rzeszów — Levallous Paris Saint Cloud 3:1 (25:27, 28:26, 25:13, 27:25).
DevelopRes Rzeszów: Katarzyna Wenerska, Julita Piasecka, Dominika Pierzchała, Taylor Bannister, Marrit Jasper, Laura Heyrman — Aleksandra Szczygłowska (libero) — Magda Kubas, Swietłana Dorsman, Oliwia Sieradzka, Karina Chmielewska.
Levallous Paris Saint Cloud: Victoria Mayer, Magdalena Bukovska, Nika Milosic, Cyrielle Depie, Zuzana Sepelova, Tessa Polder — Rebeka Zyani (libero) — Emmi Tolvanen, Avril Garcia, Laura Milos, Auriane Biemel (libero).
Najwięcej punktów dla DevelopResu: Julia Piasecka — 20 i Heyrman — 19, dla zespołu z Paryża: Bukovska — 17 i Cyrielle Depie — 16.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa