— Było w tym wszystkim dużo emocji. Już widzieliśmy wcześniej, chociażby w Wiśle, jak to potrafi wyglądać. Kamilowi po prostu bardzo zależy i w tamtym momencie chyba go to wszystko trochę przerosło — przyznał Dolezal. — Ale starał się. Zrobiliśmy maksimum. Oczywiście chcieliśmy pożegnać się lepiej sportowo. Finalnie jednak było to pożegnanie z kibicami, które — myślę — wypadło całkiem dobrze — dodał.
- Jakie emocje towarzyszyły pożegnaniu Kamila Stocha?
- Czy Kamil Stoch będzie startował w najbliższym Pucharze Świata w Sapporo?
- Co jest kluczowe dla Kamila Stocha przed igrzyskami olimpijskimi?
- Kto z reprezentacji Polski wystartuje w mistrzostwach świata w lotach w Oberstdorfie?
Po intensywnym emocjonalnie weekendzie pojawiają się pytania o najbliższą przyszłość i przygotowania do kolejnych startów — w tym igrzysk olimpijskich. Szkoleniowiec podkreśla, że kluczowe będą spokój i konkretny plan.
— Nie wiem jeszcze, co dokładnie w kontekście igrzysk zostało lub zostanie zgłoszone przez trenera Maciusiaka, ale na pewno przygotujemy jasny plan. Kamil potrzebuje teraz trochę oddechu i jedziemy dalej. Sezon się przecież nie kończy, a po nim wyraźnie widać, że chce więcej — zaznacza trener.
Czy trzykrotny mistrz olimpijski jest w stanie odzyskać stabilność formy przed najważniejszą imprezą? Dolezal nie ma wątpliwości, że tak — choć droga do tego wymaga cierpliwości.
— Mam w głowie pewien plan. Będziemy jeszcze o tym rozmawiać i postaramy się zrobić wszystko, co należy. Kamil na pewno by chciał — to widać. Ja wierzę w niego do samego końca. On zresztą też wie, że jest w stanie to zrobić i że nie jest od tego daleko — mówi.
Zdaniem czeskiego szkoleniowca kluczowe znaczenie mają zarówno aspekty techniczne, jak i mentalne. Najważniejsze jest jednak odbudowanie pewności siebie.
— Według mnie Kamil potrzebuje dwóch, trzech spokojnych skoków z jasnym planem. Wtedy to wszystko ruszy. Widać przecież, że on potrafi dobrze skakać. Nawet podczas Turnieju Czterech Skoczni, gdzie nie było łatwo, zdarzały się pojedyncze skoki, które wyglądały naprawdę dobrze — analizuje Dolezal. — Takie momenty są bardzo ważne, bo dają ambicję i wiarę — zarówno jemu, jak i mnie.
Nie bez znaczenia pozostaje również sam moment pożegnania w Zakopanem, który mógł wpłynąć na koncentrację zawodnika.
— Kamil wiedział, że tutaj będzie pożegnanie. Na pewno siedziało mu to w głowie. Myślę jednak, że po tym wszystkim coś może w końcu „puścić”. W to wierzę — dodaje trener.
Na najbliższy czas plan jest jasny: mniej chaosu, więcej spokoju i dokładnie przemyślane decyzje.
— Chcemy teraz trochę spokoju. Wszystko musimy jeszcze dokładnie przemyśleć i ustalić, co będziemy dalej robić — podsumowuje Michal Dolezal.
Kamila Stocha nie ujrzymy podczas nadchodzącego weekendu Pucharu Świata w Sapporo (17-18 stycznia). W Japonii wystartują Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kacper Tomasiak, Klemens Joniak i Aleksander Zniszczoł. Nie znamy jeszcze pełnego składu Biało-Czerwonych na mistrzostwa świata w lotach w Oberstdorfie zaplanowane na 23-25 stycznia. Polska kadra na światowy czempionat będzie liczyć sześciu zawodników — na ten moment wiemy, że w składzie znajdzie się Piotr Żyła, zaś o medale nie powalczy Kacper Tomasiak.
Korespondencja z Zakopanego, Weronika Świderska