Końcówka minionego roku była dla Panattoniego wyjątkowo intensywna. W grudniu spółka sprzedała kilka parków magazynowych, m.in. w Rzeszowie, Koluszkach, Rudzie Śląskiej i Warszawie. Jednocześnie rozpoczęła inwestycję w Krakowie i zakończyła w Łodzi.
Deweloper aktywnie wchodzi także w nowy rok. Panattoni pozyskał 24 mln EUR finansowania z Banku Pekao na realizację Parku Białystok III, który jest obecnie jedynym dostępnym dla najemców obiektem magazynowo-produkcyjnym klasy A w woj. podlaskim.
Kompleks będzie miał ponad 32 tys. m kw., a zakończenie budowy zaplanowano na I kw. 2026 r.
– Finansowanie naszej trzeciej inwestycji w rejonie Białegostoku wzmacnia naszą strategię, w ramach której rozwijamy nowoczesne powierzchnie przemysłowe na rynkach wschodzących, poza głównymi ośrodkami logistycznymi w kraju – mówi Emilia Taczewska-Trojańska, dyrektor w Panattonim.
Jak informuje, już ok. 75 proc. powierzchni obiektu zostało wynajęte, a wśród przyszłych najemców są: firma kurierska, operator logistyczny i dwa przedsiębiorstwa z branży handlowej.
Park będzie certyfikowany w systemie BREEAM na poziomie Excellent. Zostanie wyposażony w rozwiązania ograniczające zużycie energii i wody, a także infrastrukturę wspierającą zrównoważoną mobilność, w tym stacje ładowania pojazdów elektrycznych.
Inwestycja w Białymstoku wpisuje się w szersze trendy obserwowane na rynku nieruchomości magazynowych w Polsce. Jak wynika z danych JLL, choć za 75 proc. całkowitego popytu na magazyny wciąż odpowiada pięć największych rynków, to coraz mocniejszą pozycję zyskują mniejsze miasta regionalne.
Analitycy szacują, że w całym 2026 r. nowa podaż magazynów wyniesie nieco ponad 2 mln m kw., czyli o 40 proc. mniej niż pięcioletnia średnia, i aż o 60 proc. mniej niż odnotowano w rekordowym 2022 r.
– Nie spodziewamy się powrotu boomu deweloperskiego, ale w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu skala nowej podaży będzie stopniowo rosła w 2026 r. Jednocześnie w wielu lokalizacjach widoczna jest bardzo ograniczona dostępność gotowych, dużych modułów, szczególnie w przedziałach 20-30 tys. m kw. i większych, co skłania firmy do rozważania projektów typu Built-to-Suit [obiekty budowane na miarę potrzeb klienta – red.]. W rozmowachch z najemcami widać przy tym wyraźną zmianę oczekiwań – ESG przestało być opcją i stało się standardem, a coraz częściej już na wczesnym etapie pojawiają się pytania o przygotowanie obiektów pod automatyzację i systemy robotyczne. To właśnie połączenie rosnących wymagań jakościowych i ograniczonej dostępności gotowych powierzchni naturalnie napędza zainteresowanie projektami BTS – uważa Mateusz Iłowiecki, dyrektor w JLL.