W Pucharze Portugalii trwają ćwierćfinały. Świetnie poradziło sobie FC Porto, które pokonało w wielkim hicie Benficę 1:0. W pierwszym składzie zagrali strzelec jedynej bramki Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior. Na ławce rezerwowych znalazł się Oskar Pietuszewski. „Smokom” szczęście sprzyjało też na innych stadionach. Z rozgrywek sensacyjnie odpadł jeden z głównych faworytów do końcowego triumfu. 

Zobacz wideo Niecodzienne zajęcie komentatorów piłkarskich. „Pulsujący od afrykańskich wokali”

Wielka sensacja w Pucharze Portugalii. Braga poza rozgrywkami 

Sensacyjnie z Pucharem Portugalii pożegnała się Braga. Jeden z największych portugalskich klubów przegrał z trzecioligowym AD Fafe, który na co dzień walczy o punkty z rezerwami Bragi. 

Trzecioligowiec wyszedł na prowadzenie w 42. minucie. Publiczność oszalała wówczas z radości po golu Joao Santosa. Prowadzenie Fafe podwyższył w 70. minucie Carlos Daniel. Braga zdobyła kontaktowego gola dopiero w 95. minucie i nie była już w stanie doprowadzić do wyrównania. AD Fafe wygrało cały mecz 2:1. 

Zobacz też: Analiza Mourinho nie mógł w to uwierzyć. Tak całe Porto zakochało się w Bednarku

To nie pierwsza sensacja z udziałem trzecioligowca 

Fafe solidnie namieszało w tegorocznej edycji Pucharu Portugalii. Trzecioligowiec wyeliminował już FC Arouca (2:1) oraz Moreirense (1:0). Nie jest to jedyny klub z niższej klasy rozgrywkowej, który awansował do półfinału. Na tym etapie rozgrywek będziemy oglądać również drugoligowe Torreense. 

Z wyniku mogą się cieszyć Polacy z Porto. Stracili poważnego rywala w walce o trofeum 

Taki wynik to dobra informacja dla Polaków z FC Porto. „Smoki” straciły kolejnego poważnego rywala do końcowego trofeum. Z portugalskiej czołówki w grze oprócz podopiecznych Fariolego pozostał tylko Sporting. Zespół ze stolicy ma jednak dopiero przed sobą ćwierćfinałową rywalizację z ostatnim w tabeli portugalskiej ekstraklasy AFS. 

Sensacyjnie pokonana Braga rozgrywa dość przeciętny sezon. W ligowej stawce jest dopiero na 5. miejscu. Traci aż 22 punkty do FC Porto. Pocieszeniem dla Portugalczyków jest Liga Europy, gdzie wciąż walczą o bezpośredni awans do 1/8 finału.