W miniony weekend Real Madryt przegrał z FC Barcelona po rozczarowującym występie w finale Superpucharu Hiszpanii, a dzień później zwolniony został Xabi Alonso.
Kiedy wydawało się, że gorzej już być nie może, nadeszła środa i wyjazdowy mecz z drugoligowym Albacete w 1/8 finału Copa el Rey, czyli Pucharu Króla.
Dla Realu Madryt miała to być dobra okazja na odniesienie łatwego zwycięstwa i poprawę morale zespołu. Alvaro Arbeloę miał czekać spokojny debiut. Nic bardziej mylnego. Tego typu spotkania zazwyczaj są o wiele trudniejsze niż sugerowałaby teoria.
Real Madryt wpadł w pułapkę. Do Albacete przyjechał bowiem bez 11 zawodników, będąc kompletnie rozbitym i bez konkretnego planu na mecz. Arbeloa miał tylko jedną jednostkę treningową i nie dał rady odpowiednio przygotować zespołu.
Trener Realu Madryt za tę porażkę nie ponosi największej odpowiedzialności, choć na konferencji prasowej strategicznie wziął całą winę na siebie. Była to zrozumiała wypowiedź, ponieważ piłkarzom w ostatnim czasie i tak się „dostało”. Zarówno od dziennikarzy, jak i kibiców.
Kibice Realu Madryt wściekli na wypowiedź Arbeloi nt. Viniciusa. Zamiast rządzić twardą ręką, zaczyna się podlizywać
W Hiszpanii nie mogą zrozumieć natomiast wypowiedzi Alvaro Arbeloi o samym Viniciusie. Brazylijczyk rozegrał słabe spotkanie, a mimo to Hiszpan uznał, że na konferencji prasowej będzie go bardzo mocno chwalił. Ponadto… podziękował mu za to, że w ogóle miał ochotę w tym meczu zagrać. I wybuchła burza.
– Vinicius zagrał pozytywny mecz, nie chował się od gry. To jest ten zaangażowany Vinicius, którego chcę oglądać – mówił Arbeloa.
Moim zdaniem to dobrze, że po wszystkich wysiłkach, jakie Vinicius podjął w zeszłym tygodniu, chciał tu z nami być i rozegrać całe spotkanie. Był gotowy do pomocy drużynie, do brania na siebie odpowiedzialności, do ataku i aktywności na boisku. Będą lepsze i gorsze dni, ale to jest Vini, którego chcę oglądać, to jest kapitan, który wkrótce zapewni nam spektakularne wieczory. Jeśli Real Madryt chce zdobywać trofea, potrzebuje jego najlepszej wersji.
Vinicius w meczu z Albacete Balompie nie strzelił gola, ani nie zanotował asysty. Przez 90 minut z drugoligowym zespołem (17. miejsce w Segunda Division) oddał jeden celny strzał, dał dwa kluczowe podania i zanotował 23 straty.
Vinicius jest tym piłkarzem, który miał być najbardziej niezadowolony ze współpracy z Xabim Alonso. Brazylijczyk:
-
obrażał się na jego decyzje
-
nie mógł pogodzić się z tym, że trener wymaga od niego realizowania bardziej rygorystycznych rozwiązań taktycznych
-
wstrzymał decyzję o podpisaniu nowej umowy z Realem Madryt, dopóki Alonso jest w klubie
To wszystko sprawiło, że kibice Realu Madryt zaczęli patrzeć na piłkarza o wiele mniej przychylnie niż do tej pory. Znaczna część wskazywała go nawet jako jednego z głównych winowajców niepowodzenia projektu Xabiego Alonso, w którym pokładane były ogromne nadzieje.
Wypowiedź Arbeloi o Viniciusie została więc zinterpretowana dość jednoznacznie. „Nowy trener jest tu po to, aby udobruchać obrażonego gwiazdora”.
Kibicom Realu Madryt te słowa bardzo się nie spodobały. Mieli oni nadzieję, że w końcu znajdzie się trener, który będzie rządził w szatni twardą ręką i sprawi, że piłkarze zaczną widzieć w nim autorytet. Taka wypowiedź wskazuje raczej na to, że Arbeloa nie będzie chciał nadepnąć emocjonalnemu Brazylijczykowi na odcisk.
- Racing Santander – FC Barcelona. Gdzie oglądać Puchar Króla w TV dzisiaj?
- Szok w Hiszpanii. Real unicestwiony na prowincji. Debiut jak z koszmaru
Arbeloa objął stanowisko menedżera, Alonso odchodzi z Realu Madryt© 2025 Associated Press

Vinicius JuniorJUAN MABROMATAAFP

ViniciusOSCAR J BARROSOAFP

Vinicius JuniorJOSE BRETON / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
