W środowy wieczór w hicie ligi niemieckiej Bayern Monachium grał na wyjeździe 1.FC Koeln. To gospodarze dość nieoczekiwanie objęli prowadzenie, ale faworyci stanęli później na wysokości zadania. Ostatecznie to drużyna z Bawarii wygrała 3:1.
To spotkanie miało polski akcent, bowiem od pierwszej minuty wystąpił Jakub Kamiński. Co ciekawe pomocnik nie zagrał na swojej nominalnej pozycji czyli na skrzydle, ale „szóstce” czyli w środku pomocy.
ZOBACZ WIDEO: Widział reakcję Stocha na pożegnanie. „Nie ukrywał wzruszenia”
„Po raz pierwszy rozpoczął spotkanie na pozycji nr 6. Stanowił wszędzie wartość dodaną dla FC Koeln. Wielka szkoda, że zabrakło mu paliwa w sytuacji sam na sam” – ocenił portal express.de. Portal przyznał Polakowi notę 2,5 w szkolnej niemieckiej skali 1-6. Za naszą wschodnią granicą to jednak jedynka jest najlepszą oceną, więc Kamiński został swój występ pochwalony.”
Taką samą notę Polakowi przyznała lokalna gazeta „Koelniche Rundschau”. Autor wypisał jednak kilka negatywnych zagrań Polaka.
„Zbyt łatwo stracił piłkę na rzecz Kane’a tuż przed szansą Olise. W zamian zagrał kilka bardzo dobrych podań, które nadały grze Kolonii głębi. W drugiej połowie dwukrotnie zmarnował okazję na objęcie prowadzenia” – ocenił Elise.