Najważniejsze informacje

  • Nagranie udostępnione przez Radio Kielce pokazuje mężczyznę na nartach z silnikiem paralotniowym na plecach.
  • Wideo, nagrane w gminie Miedziana Góra (woj. świętokrzyskie) zdobyło ogromną popularność w mediach społecznościowych.
  • Wójt gminy pochwalił kreatywne wykorzystanie zimy w komentarzu pod postem.
  • Policja zabrała głos ws. zachowania mężczyzny.

Zaskakujące nagranie obiegło media społecznościowe: mężczyzna sunie po ośnieżonej jezdni na nartach, a napęd zapewnia mu duży silnik zamontowany na plecach. Według opisu dołączonego do posta materiał pochodzi z gminy Miedziana Góra w woj. świętokrzyskim. Wideo znalazło się na oficjalnym profilu Radia Kielce, które wskazało, że film nadesłał słuchacz.

Działa dopiero trzy tygodnie, a już staje się popularna. Nowa atrakcja w Polsce

Narciarz z napędem paralotniowym na ulicy. Wideo stało się wiralem w sieci

Ujęcia wzbudziły ogromne zainteresowanie – licznik odtworzeń przekroczył pół miliona wyświetleń. O samym bohaterze nagrania wiadomo niewiele, ale po wyglądzie sprzętu widać, że korzysta z silnika paralotniowego. To lekka jednostka spalinowa montowana na plecach, znana z napędu PPG, spotykana też w motoparalotniach na wózku.

W komentarzach pod postem pojawiła się mieszanina zachwytu i krytyki. Jedni chwalili pomysł na zimową zabawę, inni pytali o kwestie bezpieczeństwa i przepisów. Padały krótkie reakcje internautów: „Zaraz go znajdą i będą paragrafy”, „Co na to milicja?”, „Super pomysł”, „Nie narzeka, że napadało śniegu”. Dyskusja szybko nabrała tempa, co dodatkowo napędziło popularność materiału.

Tym jechał po ulicy. Wideo ma pół miliona wyświetleń

Tym jechał po ulicy. Wideo ma pół miliona wyświetleń

Głos w tej sprawie zabrał również wójt gminy Miedziana Góra, Damian Sławski. Pod postem Radia Kielce napisał: „Wystarczy spojrzeć na zimę z trochę innej strony, aby przyniosła ona mnóstwo radości i zabawy!”. Krótki komentarz samorządowca stał się jednym z najczęściej cytowanych wpisów w wątku pod wideo.

Policja reaguje na zachowanie narciarza z silnikiem na plecach

W celu ustalenia legalności takiego sposobu poruszania się po ulicy, poprosiliśmy o komentarz Komendę Miejską Policji w Kielcach. W odpowiedzi uzyskaliśmy informację, że policja nie odnotowała żadnego zgłoszenia dotyczącego zdarzenia widocznego na nagraniu, lecz informacja o przedmiotowym zdarzeniu została przekazana do właściwego miejscowo komisariatu Policji.

Poruszanie się po drodze publicznej w sposób nietypowy, odbiegający od normalnego ruchu pieszego, w szczególności przy użyciu nart lub innego wyposażenia wpływającego na stabilność i tor ruchu, może zostać zakwalifikowane jako naruszenie obowiązku zachowania szczególnej ostrożności oraz jako zachowanie utrudniające ruch lub stwarzające zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego – mówi o2.pl podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, Oficer prasowy KMP w Kielcach.

Poinformowano nas, że zachowanie widoczne na materiale wideo podlega ocenie na gruncie przepisów regulujących ruch pieszych, zawartych w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym.

Odkrycie na terenie firmy w Gdańsku. Ta historia łamie serce

Odkrycie na terenie firmy w Gdańsku. Ta historia łamie serce

Zgodnie z art. 2 pkt 18 ustawy, pieszym jest osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze. Do pieszych stosuje się przepisy określające zasady poruszania się po drogach publicznych, w szczególności art. 11 oraz art. 14 Prawa o ruchu drogowym.

Przepisy te nakładają na pieszego obowiązek korzystania z chodnika lub drogi dla pieszych, a w przypadku ich braku – z pobocza, ewentualnie z jezdni, przy czym pieszy poruszający się jezdnią ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności oraz poruszania się lewą stroną drogi. Jednocześnie pieszym zabrania się poruszania się po jezdni w sposób utrudniający ruch pojazdów lub stwarzający zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego – dodaje.

Jak działa silnik paralotniowy?

Silnik paralotniowy to najczęściej lekka, dwusuwowa jednostka spalinowa mocowana na plecach pilota. W lotnictwie ultralekkim pozwala wystartować z płaskiego terenu i unosić się bez prądów termicznych czy startu ze wzniesienia. W tym przypadku posłużył jako nietypowy napęd do jazdy na nartach po śnieżnej nawierzchni, co wywołało skrajne reakcje widzów i pytania o granice zimowych eksperymentów.

Karol Osiński, dziennikarz o2.pl.