-
Żołnierze posiadający chińskie samochody mogą mieć problem z wjazdem na teren jednostek wojskowych ze względu na wytyczne Służby Kontrwywiadu Wojskowego związane z ochroną infrastruktury krytycznej.
-
Przedstawiciele MON potwierdzają, że przepisy zabraniają utrwalania i przesyłania danych dotyczących obiektów wojskowych, a decyzja o zgodzie na wjazd pojazdu wyposażonego w rejestratory należy do dowódcy jednostki.
-
Raport OSW informuje o braku uregulowań w Europie dotyczących zbierania danych przez samochody oraz o ograniczeniach, jakie stosowano wobec Tesli na rynku chińskim.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W ostatnim czasie w serwisach społecznościowych skupiających żołnierzy i użytkowników chińskich samochodów pojawiły się doniesienia o zakazie wjazdu na teren jednostek Wojska Polskiego aut chińskich producentów. Zdaniem autorów miał on być wynikiem medialnych doniesień o możliwości zbierania przez chińskie auta danych wrażliwych, które mogą trafiać na serwery znajdujące się w Chinach i – potencjalnie – interesować władze ChRL.
Jak dowiedzieliśmy się w MON, sprawa rzeczywiście „podlega zainteresowaniu Służby Kontrwywiadu Wojskowego”.
W 2025 roku SKW wydała wytyczne dotyczące sposobów ochrony obiektów wojskowych w związku z zagrożeniami wynikającymi z użytkowania różnych urządzań produkowanych w Chinach
Chińskie samochody szpiegują kierowców? Mogą nagrywać więcej niż myślisz
Przedstawiciele resortu obrony zwracają uwagę na ustawę z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny oraz rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z 8 sierpnia 2025 roku. Mówią one m.in. o zakazie fotografowania, filmowania, utrwalania w inny sposób lub przesyłania danych obrazu dotyczącym obiektów zajmowanych przez jednostki wojskowe lub służby specjalne, jeśli zostały oznaczone znakiem graficznym wyrażającym ten zakaz.
Jak tłumaczą przedstawiciele MON, zakaz obejmuje również ruchomości oraz wizerunek osób, znajdujących się w tych obiektach, dlatego „dotyczy też m.in. wszystkich pojazdów, które są wyposażone w rejestratory obrazu i dźwięku”.
„Zgodnie z obowiązującymi przepisami dowódca (kierownik, komendant) jednostki wojskowej ma prawo podejmować autonomiczną decyzję udzielenia zgody lub odmowy w tym zakresie” – wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej.
OSW ostrzega przed autami z Chin. Zagrożenie dla bezpieczeństwa
Temat danych zbieranych przez chińskie samochody rozpalał niedawno ogólnopolskie media za sprawą przygotowanego przez Ośrodek Studiów Wschodnich raportu autorstwa Pauliny Uznańskiej. W dokumencie czytamy m.in., że nowoczesne pojazdy wyposażone w technologie łączności umożliwiają skanowanie otoczenia, geolokalizację, komunikację z infrastrukturą i zdalne usługi w czasie rzeczywistym. Autorka zwraca jednak uwagę, że pojazdy mają możliwość „ekspansywnego zbierania danych (m.in. geoprzestrzennych i osobowych)”, które trafiają na chińskie serwery.
- Chiny kontrolują dane z samochodów. Europa jest bezbronna
- Grzywna za kamerkę w aucie? Policja tłumaczy nowe prawo
W raporcie zatytułowanym „Smartfony na kółkach” Uznańska zwraca uwagę, że same władze ChRL wskazują na inteligentne samochody jako na „fundamentalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa” i „akcentują przy tym ryzyko wycieku tajemnic państwowych, zbierania danych o infrastrukturze krytycznej i instalacjach wojskowych oraz transferu za granicę wrażliwych informacji o funkcjonowaniu gospodarki i społeczeństwa”.
Autorka przekrojowego opracowania zauważa np., że w Europie nie istnieją obecnie spójne przepisy regulujące kwestie zbierania danych przez współczesne pojazdy. Dla porównania, Chiny wprowadziły w tym zakresie „kompleksowy system regulacji” obejmujący m.in. zakaz przesyłania za granicę danych uznawanych za ważne dla bezpieczeństwa państwa oraz wrażliwych danych osobowych gromadzonych przez pojazdy poruszające się po chińskich drogach.
W raporcie czytamy np., że samochody amerykańskiej marki Tesla funkcjonujące na chińskim rynku podlegały do niedawna nieoficjalnym ograniczeniom dotyczącym poruszania się i parkowania, m.in. w pobliżu budynków rządowych, na lotniskach i autostradach oraz w miejscach, w których planowano wydarzenia z udziałem kluczowych przedstawicieli Komunistycznej Partii Chin, w tym Xi Jinpinga. Produkowane w Szanghaju od 2019 roku auta Tesli, po serii testów dotyczących cyberbezpieczeństwa, przeszły proces certyfikacji w Chinach w 2024 roku.
Czy wszystkie nowe auta zbierają dane wrażliwe?
Problemem nie jest więc sama kwestia wyposażenia pojazdów w nietypowe rozwiązania co technicznych (kamery, lidary, odbiorniki GPS), z których korzystają wszystkie oferowane w UE samochody, lecz to, gdzie trafiają gromadzone przez pojazdy dane.
Firma poinformowała, że w autobusy z Chin wyposażone zostały w moduł z kartą SIM, dzięki któremu producent ma możliwość dostępu do oprogramowania pojazdu. Przedstawiciele Rutera nie zaprzeczają, że służy on aktualizacjom oprogramowania pojazdu, ale – w ich opinii – umożliwia też zdalne unieruchomienie wozu lub „przejęcie nad nim kontroli”.
W tym kontekście warto np. przypomnieć ostatni problem poruszających się po Rosji aut marki Porsche, które w początku grudnia masowo odmówiły posłuszeństwa. Mowa o modelach Cayenne, Macan oraz Panamera, które fabrycznie wyposażone są w system bezpieczeństwa satelitarnego o nazwie VTS – Vehicle Tracking System. Rosyjskie serwisy sugerują że masowe unieruchomieni samochodów było celowym działaniem niemieckiego producenta. Wciąż nie wiadomo, czy wywołała je zdalna aktualizacja oprogramowania, czy to raczej efekt zakłóceń w komunikacji z satelitami.
”Wydarzenia”: Skorumpowani urzędnicy zatrzymani. Rejestrowali auta za pieniądzePolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
