Na antenie Telewizji wPolsce24 szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz uderzył w Radosława Sikorskiego. Wskazał na rosnącą liczbę wakatów i brak porozumienia wokół obsady kluczowych placówek. Karol Nawrocki zaprosił szefa MSZ na 26 stycznia, by rozmawiać o blokadach kadrowych. Przydacz stwierdził, że „minister Sikorski paraliżuje polską służbę zagraniczną” i powinien przestrzegać konstytucji, zgodnie z którą to prezydent nominuje i odwołuje ambasadorów.

Według Przydacza, Sikorski „nie potrafił się dogadać” ani z Andrzejem Dudą, ani z Karolem Nawrockim. Według niego, szef MSZ „uznał, że będzie teraz samodzielnie decydował o wszystkim i wywierał presję i na prezydenta i na państwo goszczące”.

„Pan minister Marcin Przydacz, mimo zwrócenia mu uwagi podczas wczorajszego Konwentu Służby Zagranicznej, raczy kłamać” – skomentował wypowiedź prezydenckiego ministra na platformie X szef MSZ. „Prezydent Andrzej Duda zaakceptował 24 moje wnioski ambasadorskie. 42 kandydatów czeka na podpis Karola Nawrockiego” – dodał Sikorski.

Źródło: wpolityce.pl, X, WP