Donald Tusk

Tusk o atakach na infrastrukturę energetyczną: obroniliśmy się

Źródło: TVN2429 i 30 grudnia doszło do cyberataków na infrastrukturę energetyczną w Polsce – przekazał premier Donald Tusk na konferencji prasowej. Dodał, że w przypadku ich powodzenia, nawet pół miliona osób mogłoby zostać pozbawionych ciepła.

W czwartek premier Donald Tusk spotkał się z szefami instytucji odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo energetyczne, m.in. służbami specjalnymi i ministrami energetyki odpowiedzialnymi za spółki energetyczne. Tematem spotkania były grudniowe ataki na infrastrukturę energetyczną.

– Chcę powiedzieć, że Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej – mówił Tusk na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania. Dodał, że „ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna”.

Szef rządu mówił również, że była to próba ataku „na pewne elementy infrastruktury energetycznej”, która „nie groziła destabilizacją całego systemu czy blackoutem”.

Kto stał za atakami? Premier: nie ma twardych dowodów

– Nie ma twardych dowodów, ale wiele na to wskazuje, że te ataki były przygotowane przez grupy wprost związane z rosyjskimi służbami – zaznaczył premier, dodając że „nie chce na ten temat spekulować”.

– Systemy zabezpieczające zadziałały i będą działały także w przyszłości – zapewniał Tusk. – Musimy przygotować dodatkowe zabezpieczenia, szczególnie, że to ma także kontekst związany z Ukrainą – dodał.

Premier zwrócił przy tym uwagę, że Polska prowadzi wymianę energetyczną z Ukrainą. – My sprzedajemy tam prąd, czasami w sytuacjach krytycznych my dostajemy stamtąd prąd, a infrastruktura energetyczna w Ukrainie jest poddana teraz gigantycznej presji przez bombardowania, drony, rakiety, także cyberataki, więc musimy to wszystko traktować bardzo poważnie -zaznaczył.

Tusk: gdyby ten atak się powiódł, pół miliona osób mogło być pozbawionych ciepła

– Nie były przesadnie masywne i nie dotyczyły np. systemów przesyłowych, ale mogły zdezorganizować pracę farm wiatrowych i dotknęły także dwóch elektrociepłowni (…) Ich charakter był lokalny – mówił o atakach szef rządu. Jak dodał, istnieją przypuszczenia, że atak był przygotowywany od „wielu, wielu tygodni”.

– Gdyby ten atak się powiódł, gdyby wszystko to, co zorganizowano było skuteczne, to nawet do 500 tys. ludzi byłoby pozbawionych ciepła – powiedział premier.

Poinformował również, że polecił rządowi zachowanie gotowości wobec niebezpieczeństwa ponowienia ataków na polski system energetyczny.

– Zmobilizowałem dzisiaj wszystkich ministrów, a także służby specjalne, żeby trzymać rękę na pulsie i mieć świadomość, że wszystkie te ataki mogą być agresywniejsze i bardziej wyrafinowane, żeby być przygotowanym na różne scenariusze. Poprzednie próby nie przyniosły napastnikom oczekiwanych przez nich rezultatów – także dzięki pracy naszych ludzi, którzy są zaangażowani w bezpieczeństwo systemu energetycznego – podkreślił Tusk.