Adwokat wskazał, że „to na pewno będzie przedmiotem rozważań sądu w tej sprawie”. — Nie ma podstawy do aresztu. Chciałbym, abyśmy nie sprowadzali tej kwestii na grunt azylu, lub innych historii. W tej sprawie nie są uprawdopodobnione zarzuty. To samo mówił pan Dariusz Korneluk przed zmianą prokuratora generalnego. To się zmieniło, gdy to stanowisko objął Waldemar Żurek — mówił Bartosz Lewandowski.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego prokuratura domaga się aresztu dla Zbigniewa Ziobry?
Jakie dowody są korzystne dla Zbigniewa Ziobry?
Co mówi Zbigniew Ziobro o swoim mandacie poselskim?
Jakie gwarancje praworządności chce przywrócić Zbigniew Ziobro?
— Jesteśmy w fazie uprawdopodobnienia zarzutów, a nie udowodnienia czynów — skwitował obrońca.
Posiedzenie aresztowe
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa rozpatrzy w czwartek wniosek Prokuratury Krajowej o aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry. Konieczność aresztu — jak uzasadniają to śledczy — wynika m.in. z obawy utrudniania przez Ziobrę śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.
Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ub.r. Ponadto — jak informował wcześniej adw. Bartosz Lewandowski — Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma umożliwić byłemu ministrowi przemieszczanie się. Dokument ten nie daje jednak dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym ENA.
Sam Ziobro oświadczył m.in., że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności” i że wybiera „walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”. Dodał też, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego i będzie prowadził działalność m.in. medialną, by doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska. Były minister przypomniał też swoje wcześniejsze wypowiedzi dotyczące tego, że w obszarze związanym z Funduszem Sprawiedliwości działał na podstawie prawa, a także, że w każdej chwili może wrócić do Polski, ale pod warunkiem, że zostaną przywrócone zasady praworządności.