Morderstwo w Parku Glazja w Toruniu wstrząsnęło Polską. 19-letni Yomeykert Yosue R.-S. zaatakował 12 czerwca Klaudię K. Młoda kobieta wracała z pracy, gdy obywatel Wenezueli obezwładnił ją, próbował zgwałcić, a następnie zadał jej kilka ciosów nożem (w głowę, szyję i klatkę piersiową). Napastnika spłoszył świadek, który słyszał krzyki.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję i trafił do aresztu. Klaudia K. zmarła 27 czerwca, w wyniku poniesionych obrażeń. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. W toku śledztwa okazało się, że R.-S. groził również partnerowi swojej matki i sąsiadowi. Z ustaleń o2.pl wynika, że był agresywny też wobec matki, która mieszkała i pracowała w Toruniu od lat.

Chociaż od zdarzenia minęło kilka miesięcy, prokuratura nadal nie skierowała aktu oskarżenia w tej sprawie do sądu. Yomeykert R.-S. trafił do szpitala, gdzie biegli badali m.in. jego poczytalność. Jego obserwacja zakończyła się 12 stycznia.

Co dalej ze sprawą? Jak udało nam się ustalić, śledczy czekają na pisemne wyniki obserwacji. Konieczne jest wykluczenie czy Wenezuelczyk był poczytalny w trakcie popełnienia zbrodni, a także czy jest zdrowy psychicznie. Śledczy będą badać też, czy Wenezuelczyk ma zdolność do czynności prawnych. Na wyniki prokuratura będzie czekać ok. 1-2 miesiące.

Jak udało się ustalić o2.pl, matka Wenezuelczyka opuściła Polskę. Nie pracuje już w lokalu gastronomicznym, w którym była zatrudniona przez kilka lat. Kobieta najprawdopodobniej przebywa w Hiszpanii. Kobieta chciała, aby jej syn podjął w Polsce legalną pracę. Z naszych informacji wynika, że mężczyzna wymuszał środki finansowe od swojej matki.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl