- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
— Grafik dyżurów ustalany jest z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, poszczególni sędziowie dyżurują w systemie tygodniowym, a system ten działa zgodnie z zarządzeniem prezesa sądu jeszcze z 2018 r. — powiedziała Urbańska-Tkocz w rozmowie z Onetem.
Jak dodała, sprawy trafiają do sędziego dyżurującego tylko wtedy, gdy sędzia specjalizujący się w sprawach międzynarodowych nie może ich rozpoznać. W tym przypadku był nim sędzia Dariusz Łubowski, który został wyłączony. — Dlatego sprawa trafiła do sędziów dyżurujących. Z przyczyn losowych i życiowych doszło do zmiany sędziego dyżurującego, grafik został zmieniony z wyprzedzeniem, a sprawy rozpoznaje obecnie sędzia Izabela Ledzion — wyjaśniła rzeczniczka.
- Jakie były przyczyny zmiany sędziego dyżurującego?
- Kto obecnie rozpoznaje sprawę Marcina Romanowskiego?
- Co zarzucił Zbigniew Ziobro sądowi?
- Dlaczego sędzia Dariusz Łubowski został wyłączony od rozpoznania wniosku?
Zbigniew Ziobro atakuje. „Ordynarnie złamali prawo”
Na decyzje sądu ostro zareagował Zbigniew Ziobro, który w mediach społecznościowych zarzucił obecnej władzy „potajemną zmianę grafiku dyżurów”, „zlekceważenie obowiązku losowania” i „ręczne wskazanie zaufanego sędziego”. „Ordynarnie złamali prawo, by mieć pewność, że ich sędzia klepnie wniosek ENA wobec Marcina Romanowskiego. Polska Tuska to totalitarny reżim, którego ofiarą może być każdy, kogo wskaże władza” — napisał były minister sprawiedliwości, dodając, że milczą w tej sprawie Bruksela i organizacje praw człowieka.
Wyłączenie sędziego Łubowskiego i ponowny wniosek o ENA
12 stycznia Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek prokuratury o wyłączenie sędziego Dariusza Łubowskiego od rozpoznania ponownego wniosku o wydanie ENA wobec Marcina Romanowskiego. Jak poinformowała rzeczniczka sądu sędzia Anna Ptaszek, postanowienie nie podlega zażaleniu, a sprawa „trafi do losowania i zostanie wylosowany nowy sędzia”.
Decyzja o ponownym rozpoznaniu wniosku jest konsekwencją grudniowego uchylenia ENA wobec Romanowskiego. Wówczas sędzia Łubowski uznał, że w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości dochodziło do „bezprawnego nacisku politycznego”, a działania organów ścigania stanowiły zagrożenie dla praw i wolności chronionych w konstytucji i prawie międzynarodowym. Prokuratura oceniła tamto postanowienie jako „oczywiście bezzasadne” i wskazywała, że nie została powiadomiona o terminie posiedzenia.