Akcja policji w Sopocie
W środę 14 stycznia policjanci przeprowadzili czynności przy ul. Polnej w Sopocie. Portal trojmiasto.pl przekazał, że pojawili się tam funkcjonariusze w białych kombinezonach, które mają zapobiegać zacieraniu śladów. Rozstawiono również granatowy namiot policyjny i kamery rejestrujące przebieg prac. Lokalne media przez kilka godzin bezskutecznie próbowały uzyskać informacje o działaniach policji. Dopiero gdy technicy odjechali z miejsca akcji, sprawę skomentowała prokuratura.
Śledztwo ws. niewyjaśnionego zabójstwa sprzed kilkunastu lat
Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował portal trojmiasto.pl, że policjanci „wykonują w Sopocie czynności dowodowe w śledztwie dotyczącym niewyjaśnionego zabójstwa sprzed kilkunastu lat”. Prace są prowadzone pod nadzorem prokuratury. Nowak dodał, że „czynności te mają sprawdzić, czy zachodzą przesłanki do podjęcia na nowo umorzonego postępowania”.
Zobacz wideo
Zaatakował seniorkę w windzie i okradł kolejną na ulicy. 37-latek zatrzymany przez katowickich policjantów
Spekulacje dotyczące działań policji. Chodzi o sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek?
Rzecznik prokuratury nie poinformował o szczegółach śledztwa ani akcji policji. Tymczasem wśród mieszkańców Sopotu pojawiły się przypuszczenia, że działania funkcjonariuszy mogły mieć związek z zaginięciem Iwony Wieczorek. W 2011 roku postępowanie w tej sprawie zostało oficjalnie umorzone. Mimo to nadal zajmuje się nią małopolski wydział Prokuratury Krajowej oraz policjanci z Krakowa.
Zaginięcie Iwony Wieczorek
Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-latka była wtedy na imprezie w Sopocie, gdzie miała pokłócić się ze znajomymi. Postanowiła wrócić pieszo do domu w Gdańsku. Ślad po kobiecie urwał się przy wejściu na plażę w Jelitkowie. Choć w mediach wielokrotnie pojawiały się doniesienia o rzekomym przełomie w poszukiwaniach Iwony Wieczorek, służby nadal nie wyjaśniły tej sprawy.
Więcej: Przeczytaj też artykuł „Pijana 38-latka urodziła pijane dziecko. Nowe ustalenia: To nie był jej pierwszy raz”.
Źródła: trojmiasto.pl, Gazeta.pl