Sytuacja wyglądała następująco. Leonardo Rocha nie pasował Markowi Papszunowi w Rakowie Częstochowa, więc został wypożyczony do Zagłębia Lubin.

Tam spisywał się kapitalnie (7 goli i 1 asysta w 11 meczach w Ekstraklasie). I kiedy Papszun odszedł z Rakowa do Legii Warszawa, klub z Częstochowy postanowił skrócić wypożyczenie, gdyż zgodnie z umową miał do tego prawo.

Jednak Zagłębie miało opcję wykupu Portugalczyka. Deadline mijał 15 stycznia. Co trzeba było zrobić? Zapłacić umówione wcześniej 900 tys. euro.

Szczególnie, że Rocha chciał zostać w Zagłębiu. Warunki kontraktu indywidualnego nie były problemem.

Tyle tylko, że Zagłębie ostatecznie chciało zapłacić mniej i próbowało negocjować. Nieskutecznie, w związku z czym Rocha opuści zgrupowanie tego zespołu i przeniesie się do hotelu, w którym stacjonuje Raków.

Przypomnijmy, że Rocha ma ważny kontrakt z Rakowem do 30 czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!