Według relacji bliskich 8 stycznia wieczorem Rubina Aminian opuściła uczelnię i dołączyła do protestujących na ulicach Teheranu. Tam, jak twierdzi jej rodzina, została postrzelona z bliskiej odległości w tył głowy. Kiedy bliscy dowiedzieli się o jej śmierci, natychmiast wyruszyli z Kermanszah, w którym mieszkają, do Teheranu, aby odnaleźć ciało Rubiny.
Po dotarciu do kostnicy bliscy Rubiny Aminian zastali dramatyczne sceny. Matka 23-latki, jak przekazała w rozmowie ze stacją CBS News jej ciotka Hilala Noori, widziała setki ciał leżących jedno na drugim, z widocznymi ranami postrzałowymi głowy i szyi. Początkowo nie pozwolono jej wejść do środka, ale zdołała się tam wedrzeć, aby odnaleźć córkę.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Dlaczego matka wykradła ciało córki?
- Jakie były okoliczności śmierci Rubiny Aminian?
- Ile osób mogło zginąć podczas protestów w Iranie?
- Co prezydent Trump mówił o sytuacji w Iranie?
Dramatyczne sceny w Iranie. Matka musiała wykraść z kostnicy ciało zabitej 23-latki
Matka zabitej nie dostała pozwolenia na wyniesienie ciała córki, więc je wykradła.
Musiała ukraść ciało swojej 40-kilogramowej córki, ponieważ nie pozwolono jej zabrać zwłok. Przez wiele godzin transportowała je do Kermanszah
— relacjonowała w rozmowie ze stacją CBS News ciotka zabitej Hilala Noori.
Kobieta podkreślała, że Rubina Aminian była osobą pełną pasji i niezależności. Jej zdaniem 23-latka wierzyła, że każdy powinien samodzielnie tworzyć swoją przyszłość i dlatego postanowiła dołączyć do protestów, aby walczyć o wolność.
Jak podaje CBS News, w Iranie po ponad dwóch tygodniach protestów zginęło co najmniej 12 tys. osób, jednak rzeczywista liczba ofiar może przekraczać nawet 20 tys. Prezydent Donald Trump, który od dłuższego czasu ostrzegał Iran przed możliwą interwencją Stanów Zjednoczonych w związku z brutalnym tłumieniem demonstracji, przekazał w ostatnią środę, że z „dobrego źródła” wie, iż „zabijanie w Iranie się kończy”.