Lewandowski liczył na jasny sygnał ze strony Barcelony, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego zaangażowanie i sportowe liczby od momentu przyjścia do klubu. Zamiast tego władze Blaugrany zdecydowały się grać na czas i jednocześnie analizować rynek w poszukiwaniu nowego napastnika, który mógłby stanowić długofalowe rozwiązanie.
Jak donosi „El Nacional”, taka strategia, choć zrozumiała z punktu widzenia klubu, została odebrana przez Polaka jako brak szacunku. Kilka razy jednak kataloński dziennik mylił się w swoich informacjach.
ZOBACZ WIDEO: Aż się popłakał. Tak Boruc wzruszył Fabiańskiego
Z informacji płynących z otoczenia zawodnika wynika, że Lewandowski jest już zmęczony przedłużającymi się rozmowami i poważnie rozważa zerwanie negocjacji dotyczących nowej umowy.
Napastnik nie chce dłużej pozostawać w zawieszeniu, podczas gdy Barcelona prowadzi rozmowy z innymi piłkarzami i odkłada decyzję, która bezpośrednio wpływa na jego przyszłość. W tej sytuacji Polak ma skupić się na końcówce sezonu i coraz częściej dopuszcza myśl, że jego czas w Barcelonie dobiega końca.
Lewandowski czuje, że wewnątrz klubu nie docenia się w pełni jego wkładu – zarówno pod względem bramek, jak i roli lidera oraz profesjonalnego podejścia w trudnych momentach drużyny. Jak podkreślają osoby z jego otoczenia, jego priorytetem zawsze było pozostanie w Barcelonie, ale nie za wszelką cenę i nie w atmosferze ciągłej niepewności.
Władze Barcelony są świadome niezadowolenia swojego napastnika, jednak nie zamierzają zmieniać obranej strategii. Dla dyrekcji sportowej kluczowe jest sprawdzenie dostępnych opcji na rynku transferowym i ewentualne pozyskanie zawodnika, który mógłby stać się filarem projektu na kolejne lata. W efekcie Lewandowski coraz bardziej schodzi na dalszy plan w wewnętrznych dyskusjach.
Scenariusz zmienił się diametralnie w ciągu zaledwie kilku tygodni. Coraz więcej wskazuje na to, że Robert Lewandowski zaczyna godzić się z myślą o odejściu z Barcelony i po zakończeniu sezonu nie wyklucza wysłuchania ofert z innych klubów.