Dr Nino Berdzuli, Przedstawicielka WHO w Polsce i Dyrektorka Biura Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce, specjalna wysłanniczka WHO ds. działań na rzecz uchodźców z Ukrainy w państwach przyjmujących

Dyrektorka Biura WHO w Polsce Nino Berdzuli podczas konferencji prasowej i premiery raportu "Luka finansowa w ochronie zdrowia - wyzwania długoterminowe", grudzień 2025 r.

Monika Mikołajska/ Medonet: „Fakt, że gruźlica wciąż zabija i zaraża tak wiele osób, jest skandalem, zwłaszcza że dysponujemy narzędziami, aby jej zapobiegać, wykrywać ją i leczyć” — powiedział dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, Dyrektor Generalny WHO. Było to w 2024 r. Dlaczego wciąż nie możemy sobie poradzić z najstarszą i najczęściej występującą zakaźną chorobą na świecie?

Dr Nino Berdzuli, przedstawicielka WHO w Polsce: Szacuje się, że w 2024 r. 10,7 mln osób zachorowało na gruźlicę, a 1,23 mln zmarło w jej wyniku (zgodnie z Globalnym Raportem o Gruźlicy 2025/ Global Tuberculosis Report 2025). Chociaż liczba nowych przypadków gruźlicy po raz pierwszy od 2020 r. nieznacznie spadła, choroba ta pozostaje jedną z 10 głównych przyczyn zgonów na świecie i wiodącą przyczyną śmierci z powodu pojedynczego czynnika zakaźnego. Prawie 87 proc. wszystkich osób, u których rozwija się gruźlica, mieszka w zaledwie 30 krajach o wysokim obciążeniu chorobą.

Istnieje kilka powodów, dla których gruźlica nadal się rozprzestrzenia. Po pierwsze, wciąż brakuje nam skutecznej szczepionki zdolnej zapobiegać transmisji wśród nastolatków i dorosłych. Chociaż 18 kandydatów na szczepionkę znajduje się w fazie badań klinicznych (sześć już w fazie trzeciej), wciąż nie dysponujemy narzędziem wystarczająco silnym, by ograniczyć transmisję na dużą skalę.

Po drugie, aby zatrzymać gruźlicę, musimy wcześnie identyfikować osoby zakażone — najlepiej nim pojawią się objawy — i oferować leczenie zapobiegawcze. Osoby zdiagnozowane z chorobą gruźliczą potrzebują tymczasowej izolacji, szybkiego dostępu do skutecznych leków oraz wsparcia w radzeniu sobie ze skutkami ubocznymi. W rzeczywistości warunki te rzadko są spełniane w sposób konsekwentny.

Po trzecie, dostęp do nowoczesnej diagnostyki i leków przeciwgruźliczych pozostaje nierówny. Istnieją szybkie testy molekularne i zaawansowane leki, ale nie są one dostępne ani przystępne cenowo we wszystkich krajach. Nawet w UE najnowsze leki przeciwgruźlicze mogą być zaporowo drogie, mimo publicznych inwestycji w ich rozwój.

Wreszcie, leczenie gruźlicy trwa kilka miesięcy i wymaga zaufania, komunikacji oraz wsparcia między pacjentem a systemem opieki zdrowotnej. Niestety, opieka skoncentrowana na pacjencie — obejmująca wsparcie psychologiczne, społeczne i praktyczne — wciąż nie jest powszechnie wdrażana na całym świecie.

Redakcja poleca: Polacy zrobili to pierwsi na świecie. „WHO postrzega tę technologię jako pierwszą w swojej klasie”

Gruźlica obecna jest również w Polsce i niestety mamy wyższą zapadalność niż średnia w Unii Europejskiej? Jakie są tego powody? Czy to powinno niepokoić?

Wyższa zapadalność w Polsce ma swoje wyjaśnienia. Kraj ten graniczy z Białorusią, Ukrainą i Rosją — państwami o wysokich wskaźnikach gruźlicy oraz gruźlicy lekoopornej. Mobilność ludności również odgrywa rolę: ludzie przemieszczają się do i z Polski w celach zawodowych, edukacyjnych, turystycznych lub rodzinnych, w tym podróżują do i z regionów, w których gruźlica występuje częściej. Ten naturalny przepływ ludzi zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się nowych przypadków gruźlicy w każdym kraju, w tym w Polsce.

Jednak wyższy wskaźnik zgłoszeń nie jest koniecznie oznaką pogarszającej się sytuacji. Wręcz przeciwnie, często oznacza, że system opieki zdrowotnej skutecznie wykrywa przypadki, diagnozuje ludzi wcześnie i kieruje ich na leczenie, zamiast pozostawiać zakażenia nierozpoznane.

Redakcja poleca: Zakaźna choroba nadal zabija Polaków. Ekspertka: przypadków jest więcej, niż pokazują statystyki

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są objawy gruźlicy?

Dlaczego Polska ma wyższą zapadalność na gruźlicę?

Co powinienem zrobić, jeśli mam podejrzane objawy?

Jak można zapobiegać gruźlicy?

Czasem można usłyszeć głosy, że lekarze, i w ogóle świat medycyny, bardziej skupiają się na innych chorobach. Czy faktycznie medycy ignorują gruźlicę, zapominają o niej? Jaka w ogóle jest świadomość tej choroby wśród lekarzy, ale i wśród polskiego społeczeństwa?

W wielu krajach o wysokich dochodach i stosunkowo niskim obciążeniu gruźlicą środowisko medyczne rzeczywiście stało się ofiarą własnego sukcesu. Przy mniejszej liczbie przypadków, świadomość wśród lekarzy, zwłaszcza lekarzy rodzinnych i klinicystów z oddziałów ratunkowych, spadła.

Od 2022 r. Biuro Krajowe WHO w Polsce współpracuje z krajowymi partnerami w celu wzmocnienia tego obszaru. Wspólnie przeszkoliliśmy ponad 150 specjalistów medycznych w zakresie nadzoru nad gruźlicą, diagnostyki i leczenia. Ta praca jest obecnie kontynuowana poprzez współpracę WHO z Polskim Towarzystwem Chorób Płuc, która obejmuje pełną aktualizację krajowych wytycznych dotyczących gruźlicy oraz szkolenia podnoszące kompetencje pracowników ochrony zdrowia.

Redakcja poleca: „Zapomniana choroba” wciąż jest groźna. Ekspert tłumaczy: te grupy pacjentów są szczególnie narażone

Nie mogę nie zapytać, jak bardzo groźna jest gruźlica? Co tak naprawdę dzieje się z organizmem, gdy prątek gruźlicy zaatakuje?

Gruźlica rozprzestrzenia się drogą powietrzną, gdy osoba z gruźlicą płuc kaszle, mówi, a nawet oddycha. Wdychanie zaledwie kilku bakterii już może prowadzić do zakażenia.

Bakteriami gruźlicy zakażona jest ok. jedna czwarta populacji świata, ale tylko 5–10 proc. rozwinie chorobę w ciągu swojego życia. Osoby z osłabionym układem odpornościowym — takie jak osoby żyjące z HIV, niedożywieniem, cukrzycą lub używające tytoniu — są bardziej narażone na rozwój gruźlicy.

Gruźlica zwykle atakuje płuca, powodując uporczywy kaszel, ból w klatce piersiowej, zmęczenie, gorączkę, utratę masy ciała i nocne poty. Jednak w około 16 proc. przypadków gruźlica uszkadza inne narządy (gruźlica pozapłucna), co może komplikować diagnostykę. Objawy mogą być początkowo łagodne lub nieobecne, co prowadzi do opóźnień umożliwiających dalszą transmisję. Jeden nieleczony pacjent z aktywną gruźlicą płucną może zarazić 10–15 osób rocznie (poprzez bliski kontakt).

Dyrektor Biura WHO w Polsce Nino Berdzuli podczas konferencji prasowej i premiery raportu "Luka finansowa w ochronie zdrowia - wyzwania długoterminowe", grudzień 2025 r.

Gruźlicę można pomylić choćby ze zwykłym przeziębieniem. Jakie mogą być skutki takiej pomyłki? Musimy też wyjaśnić, na jakie objawy powinniśmy być wyczuleni (jako potencjalni chorzy), by uzyskać diagnozę jak najszybciej?

Błędna diagnoza ma konsekwencje zarówno dla pacjenta, jak i dla zdrowia publicznego. Wczesne leczenie zapobiega poważnym uszkodzeniom płuc i znacząco zwiększa szanse na pełne wyzdrowienie. Chroni także innych — gdy pacjenci rozpoczynają skuteczne leczenie gruźlicy, przestają być zakaźni.

Oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Niektóre antybiotyki stosowane w leczeniu gruźlicy są również przepisywane w przypadku innych infekcji dróg oddechowych. W przypadku błędnej diagnozy krótka kuracja jednym lekiem nie zabije bakterii gruźlicy; zamiast tego pozwala im rozwinąć oporność, co sprawia, że przyszłe leczenie staje się znacznie bardziej skomplikowane.

Osoby powinny zgłosić się na konsultację lekarską, jeśli mają uporczywy kaszel, śluz lub krew w plwocinie, ból w klatce piersiowej, zmęczenie, utratę masy ciała, gorączkę lub nocne poty — szczególnie jeśli objawy utrzymują się dłużej niż dwa tygodnie.

TU przeczytasz więcej o skutkach lekooporności

MedonetPRO OnetPremium

MedonetPRO OnetPremiumMedonet

Co robić, jeśli „podejrzane” objawy się pojawią?

Każda osoba doświadczająca tych objawów — lub która miała bliski kontakt z kimś ze zdiagnozowaną gruźlicą — powinna udać się do lekarza rodzinnego i poprosić o skierowanie na prześwietlenie klatki piersiowej, które jest pierwszym krokiem w diagnostyce różnicowej gruźlicy.

Jakie są szanse, że świat poradzi sobie nareszcie z gruźlicą?

Na poziomie globalnym nie jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia celów wyznaczonych w Strategii Zakończenia Gruźlicy (ang. End TB Strategy) ani zobowiązań podjętych podczas Spotkania Wysokiego Szczebla ONZ w 2023 r. Finansowanie pozostaje znacznie poniżej potrzeb. W ostatnich latach globalne wydatki na zapobieganie gruźlicy, diagnostykę i leczenie osiągnęły jedynie niewielką część wymaganej kwoty, daleko odbiegając od celów finansowych wyznaczonych na nadchodzącą dekadę. Dalsze redukcje finansowania ze strony darczyńców od 2025 r. będą dodatkowo obciążać wiele krajów.

Zakończenie gruźlicy będzie wymagało znacznie silniejszego zaangażowania politycznego i krajowych inwestycji. Jednak są powody do nadziei. Globalny Raport o Gruźlicy 2025 pokazuje znaczący postęp w rozszerzaniu dostępu do profilaktyki, diagnostyki i opieki. Innowacje zalecane przez WHO — w tym narzędzia wspomagane przez sztuczną inteligencję do badań przesiewowych, szybkie testy diagnostyczne oraz krótsze, bardziej skuteczne terapie — już ratują życie.

WHO przewodzi globalnym wysiłkom, dostarczając wiedzę ekspercką, napędzając innowacje i pracując nad tym, by każda osoba w każdym kraju mogła korzystać z tych osiągnięć.

Treści z serwisu Medonet mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.