Źródło zdjęć: Lamax – producent kabin sypialnych na busa
Dokładnie pięć i pół miesiąca dzieli nas od historycznej zmiany w przepisach. Od 1 lipca 2026 roku samochody ciężarowe o DMC między 2,5 a 3,5 tony – czyli popularne „busy” – zaczną podlegać pod obowiązek stosowania tachografów w transporcie międzynarodowym. To natomiast prowadzi nas do dzisiejszej premiery, zaprezentowanej przez firmę Lamax.
Polski producent kabin sypialnych do lekkich samochodów ciężarowych pokazał dzisiaj nadwozie o nazwie Lamax Travel Cab XS. Jest to kabina stworzona specjalnie dla Piaggio Porter NP6, czyli miniaturowego auta dostawczego o włosko-chińskim pochodzeniu, wyposażonego w kabinę o szerokości zaledwie 1,64 metra. Pojazd ten był projektowany z myślą o ścisłych centrach miast, na przykład w branży komunalnej, ale w wyniku tachografowej zmiany przepisów postanowiono dostosować go także do tras międzynarodowych. Model Porter NP6 jest bowiem w stanie zmieścić się w 2,5-tonowe DMC, zachowuje przy tym około tonę ładowności, a przy tym występuje jako podwozie pod zabudowę.
W listopadowym artykule pokazywałem już pierwszy egzemplarz takiego Piaggio z zabudową na pięć europalet oraz dachową kabiną sypialną, czyli tak zwanym „kurnikiem” (zapraszam tutaj: 2,49-tonowe Piaggio z „kurnikiem” już na drogach – jakie znajdziemy tu parametry?). Wspominałem wówczas, że z uwagi na bardzo wąską konstrukcję pojazdu trzeba było zamontować bardzo małe łóżko, z materacem długim na zaledwie 1,72 metra. I właśnie ten problem ma rozwiązać Lamax Travel Cab XS, za sprawą pewnego bardzo nietypowego rozwiązania, doskonale widocznego na poniższych zdjęciach.
Nowa kabina nie ma charakteru dachowego, lecz montuje się ją za fotelami, zmniejszając potencjalną przestrzeń ładunkową z pięciu do czterech europalet. Na zdjęciach wyraźnie też widać, że jest to nadwozie znacznie szersze od fabrycznego, choć to nadal nie wystarczyło, by zastosować pełnowymiarowe miejsce do spania. Dlatego firma Lamax postanowiła stworzyć system poszerzania kabiny na prawy bok, z którego kierowca będzie mógł korzystać na postoju. Zastosowanie tego systemu powiększa materac do 197 centymetrów długości i 64 centymetrów szerokości, a więc pozwoli się wyprostować znacznej części kierowców. Ponadto umieszczenie sypialni z tyłu też możliwość wygospodarowania sporych schowków, które znajdują się pod materacem, w dolnej części kabin.
Nowa kabina została wprowadzona do oferty i można składać na nią zamówienia. Sam bardzo jestem ciekawy, czy przyjmie się to na europejskim rynku, czy może zostanie uznane za pewną przesadę. Trzeba bowiem podkreślić, że nawet z takim poszerzeniem Piaggio Porter NP6 pozostaje bardzo dalekie od definicji pojazdu na dalekie dystanse. Nadal mamy tutaj niezwykle wąską szoferkę, 1,5-litrowy silnik benzynowy bez turbodoładowania, 5-biegową przekładnię oraz brak fabrycznego tempomatu nawet w wyposażeniu opcjonalnym. Naprawdę trudno więc sobie wyobrazić przesiadkę do takiego Portera z „Masterki” lub „Dajlaka”.
Poszerzenie schowane, materac złożony:
Poszerzenie na zewnątrz, materac rozłożony:
Schowek umieszczony pod materacem:
Sypialnia widziana przez przednią część kabiny:
Z drugiej strony, abstrahując od zasadności tworzenia takich pojazdów na bazie Piaggio, trudno nie docenić pomysłowości firmy Lamax. Ba, można to wręcz wskazać jako ciekawą inspirację dla branży. Pomysł z powiększaniem kabin na pauzach można by bowiem wykorzystać także w większych oraz cięższych pojazdach, niekoniecznie po to, by kierowca zmieścił się na łóżku, ale też po to, by zapewnić mu większą przestronność oraz lepsze warunki wypoczynku. Może to przywodzić na myśl prototyp Iveco Trans Saharian z 1980, przygotowany na bazie modelu Turbo, w którym na postoju można było rozsunąć podwyższenie dachu. Dzięki temu kabina ciężarówki mogła pomieścić nie tylko łóżko, ale też umywalkę oraz bogato wyposażoną kuchnię. Opisywałem ten prototyp w następującym artykule: Kabiny ciężarówek mogłyby być rozsuwane – prototyp Iveco Trans Saharian z 1980 roku
Na koniec przypomnę, że od 1 lipca 2026 roku cyfrowe tachografy najnowszej generacji, tak zwane „Smart Tacho 2”, zaczną być wymagane w samochodach ciężarowych o DMC powyżej 2,5 tony, które wykonują międzynarodowy, zarobkowy przewóz rzeczy po krajach Unii Europejskiej, a także po Norwegii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Ma to objąć zarówno pojazdy nowe, jak i te już używane. Przewozy na potrzeby własne będą z tego wymogu całkowicie zwolnione. Podkreślę też, że wprowadzenie tachografów nie będzie szło w parze z wprowadzeniem obowiązkowych ograniczników prędkości. Busy o DMC powyżej 2,5 tony będą więc podlegały pod taką samą rejestrację czasu pracy, jak pełnoprawne ciężarówki, ale będą mogły jeździć znacznie szybciej, porównywalnie z samochodami osobowymi. Może się więc okazać, że to właśnie prędkość będzie teraz kluczowa na „ekspresach”. Jeśli ktoś natomiast chciałby uniknąć zarówno tachografu, jak i Piaggio, to jak na razie na rynku wyklarowała się tylko jedna alternatywa. Jest to nieprodukowany już Fiat Doblo Work-Up, opisywany w następującym artykule: Fiat Doblo Work Up jako bus na międzynarodówkę – kolejna reakcja na tachografy
Wspomniane powyżej Iveco Trans Saharian:















