Rolnicy zrzeszeni w Oddolnym Ogólnopolskim Proteście Rolników (OOPR) złożyli wniosek do Marszałka Sejmu o podjęcie uchwały, która miałaby zobowiązać rząd do wystąpienia przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w związku z umową z Mercosurem.

Przedstawiciele rolników twierdzą, że mimo wcześniejszych obietnic rządu, nie podjęto żadnych konkretnych kroków dotyczących zaskarżenia umowy. 9 stycznia Unia Europejska zaakceptowała porozumienie z Mercosurem pomimo sprzeciwu kilku krajów, w tym Polski.

Premier Donald Tusk poinformował wcześniej, co zrobią polscy eurodeputowani ws. umowy z blokiem Mercosur, obejmującym Argentynę, Brazylię, Paragwaj, Boliwię oraz Urugwaj.

„Najpodlejsze raczysko toczące tę branżę”. Restaurator ujawnia poważny problem

– Polscy eurodeputowani byli inicjatorami i będą głosowali za skierowaniem Mercosuru do TSUE. […] Polska jest tutaj konsekwentna, nasi eurodeputowani, ja także, nie będziemy na pewno ulegali żadnym naciskom ani prośbom, nasze stanowisko było jasne i ono pozostaje jasne – powiedział premier.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski oznajmił, że w przypadku nieprzegłosowania skargi przez Parlament Europejski, Polska będzie przygotowywać własne działania prawne.

– Przygotowywane są oceny, na jakich zasadach możemy tę skargę złożyć, jak to by miało wyglądać – stwierdził szef resortu.

Wyjaśnił, że we wniosku podnoszona będzie kwestia niezgodności przyjęcia tej umowy z traktatami z powodu jej rozdzielenia na dwie części, które Krajewski określił jako „polityczną i handlową”. I dodał, że wniosek do TSUE będzie dotyczył też kwestii „bezpieczeństwa żywnościowego i zdrowotnego” w zakresie m.in. używania środków ochrony roślin, które we wspólnocie są zakazane.

Porozumienie handlowe z państwami Mercosuru wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE, w tym na europejski przemysł motoryzacyjny.

Wcześniej ambasadorowie przyjęli klauzulę ochronną do umowy z blokiem we wzmocnionej wersji. Mechanizm ma chronić rodzimych producentów przed zaburzeniami na rynku.