Zaginiona oddaliła się z miejsca zamieszkania pojazdem marki Toyota. Nie posiadała przy sobie telefonu komórkowego. Pierwsza faza poszukiwań polegała na zaangażowaniu jak największej liczby sił. Ogłoszono alarm dla policjantów z Komisariatu Policji w Kątach Wrocławskich.
Po kilku godzinach poszukiwań funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego wrocławskiej komendy odnaleźli pojazd osoby zaginionej w kompleksie leśnym na przełęczy Tąpadła. Na miejscu pies służbowy podjął trop w głąb lasu.
Obala popularny mit. „Zaginięcie trzeba zgłosić od razu”
Na miejsce skierowano wyspecjalizowane do poszukiwań psy metodą mantrailingu z zakładu Kynologii Policji w Sułkowicach.
W godzinach porannych przegrupowano liczne siły dostępne na miejscu. Wyznaczono nowe sektory poszukiwań. Do dalszych działań na godziny popołudniowe zaangażowano grupę poszukiwawczą PCK we Wrocławiu.
Po około 19 godzinach udało się odnaleźć zaginioną w lesie, w terenie trudno dostępnym, z dala od szlaków. Funkcjonariusz z Grupy Realizacyjnej wrocławskiej komendy, który odnalazł zaginioną jest jednocześnie ratownikiem medycznym. Natychmiastowo została udzielona 63-letniej kobiecie fachowa pomoc.
Mundurowi przypominają, że bardzo ważna jest szybka reakcja osób najbliższych w sytuacjach zaginięcia, zwłaszcza gdy dotyczą one osób znajdujących się w kryzysie psychicznym lub zagrożonych utratą zdrowia bądź życia. Nie należy zwlekać ze zgłoszeniem zaginięcia – każda minuta ma znaczenie i może przyczynić się do skutecznego odnalezienia osoby potrzebującej pomocy.