Ewa wyzna Aldonie, że Romeo zdążył pożegnać się z mamą, która tuż przed tym, jak na zawsze zamknęła oczy, powiedziała mu, że od dawna wiedziała, iż dzieje się z nią coś złego, ale nie chciała go martwić.

– Dobrze, że była przytomna na tyle, że mogli trochę porozmawiać – westchnie Grzelakowa.


– To go wcale nie pociesza – szepnie Ewa.

– Na szczęście ma ciebie – stwierdzi Aldona i doda, że ona i jej mąż zrobią wszystko, by pomóc Romeowi.

– Borys już do was jedzie. Za kilka godzin powinien być na miejscu – poinformuje dziewczynę.

Tymczasem Bianchi zacznie się obwiniać o śmierć mamy. Uzna, że gdyby się nią w porę zaopiekował, wciąż by żyła.

– Nie mogę sobie tego wybaczyć… Mogłem z nią być. Moja mama była śmiertelnie chora, a ja w tym czasie dobrze się bawiłem w Polsce – powie Ewie.

– Gdybym wiedział, przyjechałbym, spędził z nią czas – wyszepcze.

Ewa położy głowę na jego ramieniu i stwierdzi, że żadna matka nie chce obarczać swojego dziecka własnymi problemami.


Zdjęcie





Ewa wyzna Aldonie przez telefon, że Romeo zdążył pożegnać się z mamą
/Źródło: AIM

– Każda przede wszystkim chce chronić swoje dziecko. Moja też mnie chroniła, jak tylko mogła, do ostatniej chwili – wyzna Romeowi.

– Myślę, że twojej mamie wydawało się, że ma jeszcze czas. Nikt nie myśli o tym, co najgorsze, problemy odsuwa się od siebie – skonstatuje.

Niedługo później nastolatki zobaczą biegnącego w ich stronę po szpitalnym korytarzu Borysa. Grzelak mocno, po męsku przytuli Romea i zapewni go, że może na niego liczyć w każdej sprawie.

Romeo wprost powie Borysowi, że nie ma pojęcia, co ma robić, by doprowadzić do pochówku mamy.

– Przede wszystkim musimy wiedzieć, czy twoja mama była ubezpieczona. Musimy jak najszybciej ustalić to w urzędzie. I sprawdzić, jakie tu są procedury, ale to od jutra. Teraz wszystkim nam należy się odpoczynek – stwierdzi Grzelak.

– Jedziemy do hotelu – zarządzi.

– Ale ja nie mam pieniędzy… – szepnie chłopak.

– Nie przejmuj się takimi drobiazgami. Mamy poważniejsze problemy na głowie i musimy je rozwiązać – usłyszy.

W hotelu Bianchi zwierzy się Borysowi, że kiedy był mały, mama obiecała mu, że będzie miał piękne życie, że pojedzie w daleką podróż, znajdzie szczęście.


Zdjęcie





Borys mocno przytuli Romea i zapewni go, że może na niego liczyć w każdej sprawie
/Źródło: AIM

– Dlatego wysłała cię w świat. Bo chciała, żebyś znalazł własny dom. I znalazłeś – Grzelak spojrzy Romeowi prosto w oczy.

– Załatwimy tu wszystkie sprawy. Pochowamy twoją mamę i wracamy do Polski. Bo tam masz dom. Masz szkołę. Przyjaciół, dziewczynę. Nawet pracę masz. Tam jest twoje miejsce – powie.

Czy Romeo zdecyduje się wrócić do Grzelaków? 

Na 3302. odcinek „Barw szczęścia” TVP2 zaprasza w poniedziałek 26 stycznia o godzinie 20.05.



Wideo






„Klangor”: Piotr Trojan o sile najnowszego serialu Canal+
INTERIA.PL