- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Prom Jantar Unity 15 stycznia pojawił się w Szczecinie. Poinformował o tym m.in. wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka na portalu X. Polityk podkreśla, że jednostka została wybudowana „w polskiej stoczni, dla polskiego armatora”. — Dowieźliśmy tę inwestycję — mówi, dodając, że projekt został uratowany od długów.
Najnowocześniejszy polski prom już w Szczecinie. Rozpętała się burza
Euforię po stronie rządowej przerwał wpis posła PiS, ministra gospodarki morskiej i żeglugi w latach 2015-2021, Marka Gróbarczyka, w którym ten podkreślił, że jednostka jest „pierwszym polskim promem z programu PiS, zaprojektowanym i zrealizowanym w polskiej stoczni”.
- Kto ogłosił sukces inwestycji związanej z promem Jantar Unity?
- Jaką banderą płynie prom Jantar Unity?
- Kiedy Jantar Unity pojawił się w Szczecinie?
- Jakie problemy finansowe były związane z budową promu?
„Śmialiście się ze stępki, to teraz patrzcie” — napisał poseł.
Narrację tę wprost skrytykował minister energii Miłosz Motyka z PSL: „Co za bzdety. Prom wybudowała stocznia prywatna, a nie państwowa jak zakładał »talent« poniżej i cały PiS” — odpowiedział Gróbarczykowi.
Jak rzeczywiście wygląda sprawa, opisuje portal Gazeta.pl. Okazuje się, że budowa promu wszczęta została w ramach programu Batory, który zainicjowany został przez PiS w 2017 r. Natomiast wówczas autorzy projektu nie zadbali o jego finansowanie. Sprawą zajął się nowy rząd pod przewodnictwem Donalda Tuska. Politycy zapewnili nowy plan i przekazali 1,3 mld zł na dokończenie budowy jednostki.
Polski prom pod cypryjską banderą
To nie jedyna kontrowersja wokół promu Jantar Unity. Uwagę zwraca również cypryjska bandera, pod która pływa jednostka. Kwestia ta nie jest na ten moment wyjaśniona. Gazeta.pl zwróciła się w tej sprawie do armatora promu, a także Polskiej Żeglugi Morskiej oraz do Ministerstwa Infrastruktury. Odpowiedzi jeszcze nie nadeszły.
Powodem najprawdopodobniej są kwestie finansowe. Statki są rejestrowane w krajach, gdzie jest to najbardziej opłacalne podatkowo. Gazeta.pl podkreśla, że Polska traci każdego roku około 8 mld zł, ponieważ krajowe jednostki pływają pod zagranicznymi banderami.
Jeszcze w 2025 r. Ministerstwo Infrastruktury rozpoczęło realizowanie planu, mającego na celu powrót polskich statków pod krajowe bandery.
— Armatorzy muszą mieć odpowiednie warunki działania, bo chociaż mają siedziby w Polsce, to konkurują na rynku światowym — oznajmił w grudniu ub.r. wiceminister Marchewka.
Na nowe przepisy trzeba jednak jeszcze trochę poczekać. Mają być one gotowe na koniec 2027 r., a wejść w życie na początku 2028 r.