Podczas piątkowej konferencji prasowej szef MSZ został zapytany o wypowiedź prezydenta z czwartkowego spotkania z przedstawicielami Korpusu Dyplomatycznego pracującego w Polsce. Karol Nawrocki ocenił, że Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej, którą porównał do gasnącej gwiazdy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie zmiany zauważył Radosław Sikorski u Karola Nawrockiego?
Co Radosław Sikorski powiedział o podejściu Nawrockiego do Unii Europejskiej?
Jakie były uwagi Nawrockiego na temat reformy Unii Europejskiej?
W jaki sposób Sikorski ocenił wypowiedź Nawrockiego podczas konferencji prasowej?
W odpowiedzi Radosław Sikorski podkreślił, że „prezydent jak zawsze dostał tezy z MSZ”. — Pozytywnie odnotowałem zmianę tonu w wypowiedzi prezydenta. To był ton troski o przyszłość Unii Europejskiej, już nie ton twardego, nacjonalistycznego domagania się, żeby Unia zmieniła swoją naturę i już nie mówienia — bez konsultacji z rządem — że Polska proponuje to, czy tamto, tylko troski o konkurencyjność UE — co jest troską, którą rząd podziela — i zapowiedź propozycji reformatorskich — powiedział szef MSZ.
Sikorski zauważył zmianę u Nawrockiego. „Już rozumie”
Minister spraw zagranicznych przyznał, że UE „jak każda instytucja ludzka nie jest bytem idealnym”. — Jest efektem tysięcy kompromisów pomiędzy państwami członkowskimi na przestrzeni kilkudziesięciu lat i nie wszystkie z tych kompromisów były udane, a wyzwania stojące przed UE nigdy nie były bardziej dramatyczne — przyznał.
Sikorski porównał obecną sytuację do tej sprzed ok. 15 lat, gdy „Wielka Brytania była członkiem wspólnoty, a USA silnie wspierały integrację europejską”. — Także Chiny też uznawały, że istnienie jednolitego rynku unijnego jest dla nich korzystne, a wewnątrz Unii nie były tak silne nacjonalizmy i populizmy — mówił.
Jak ocenił, prezydent Nawrocki „stwierdził fakt, że Unia boryka się z wyzwaniami”. — Jeżeli jednocześnie pan prezydent mówi, że Polska jest zadowolona i skorzysta z programu SAFE — wielkiej pożyczki unijnej na rzecz wzmocnienia obronności europejskiej — to ja odnotowuję, że prezydent już rozumie, że Unia nie może być już tylko strefą wolnego handlu. Strefy wolnego handlu nie zaciągają gigantycznych pożyczek na cele obronności — dodał.