Najważniejsze informacje:

  • Policja miała mieć informacje o problemach związanych z podejrzanym funkcjonariuszem.
  • Sprawa prowokuje pytania o przestrzeganie procedur bezpieczeństwa.
  • Gwałt na policjantce, który ostatnio wstrząsnął Polską, miał miejsce na terenie jednostki OPP w podwarszawskim Piasecznie.

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” ujawniają, że policja miała być świadoma pewnych problemów, które dotyczyły podejrzanego funkcjonariusza.

Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer

Gazeta pisze, iż „policja już w grudniu miała informacje, że podejrzany o gwałt w oddziale prewencji w Piasecznie Marcin J. popełnił przestępstwa przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, a także pił alkohol w jednostce”.

Na Marcina J. miała wpłynąć skarga

Anonimowe pismo, zawierające skargi na Marcina J., miało wpłynąć do Komendy Głównej Policji w zeszłym roku. Choć nie udało się ustalić dokładnej daty, z informacji „GW” wynika, że sprawa została przekazana do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Warszawie, które podlega KGP i zajmuje się kontrolą przestępstw popełnianych przez policjantów.

Komisarz Wioletta Szubska z zespołu prasowego KGP poinformowała „Wyborczą”, że w grudniu ubiegłego roku warszawski wydział BSWP prowadził czynności w związku z anonimowym zawiadomieniem. Nie odniosła się jednak do pytania, czy Marcin J. był jedyną osobą przesłuchaną w tej sprawie, ani nie ujawniła, jakich dokładnie kwestii dotyczyła anonimowa skarga.

Prokuratura zabrała głos

Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej, potwierdził „GW”, że Biuro Spraw Wewnętrznych Policji skierowało do prokuratury pismo. Jak przekazał, dotyczy ono nieprawidłowości przy zatrzymywaniu osób, a wstępna kwalifikacja prawna obejmuje przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy.

Wśród kilku policjantów wskazanych przez BSWP znalazł się również funkcjonariusz aresztowany w związku ze sprawą gwałtu. Rzecznik podał, że chodziło o „co najmniej czterech” policjantów.

Do tej pory prokuratura nie podjęła decyzji o wszczęciu śledztwa w sprawie zgłoszonej przez BSWP pod koniec grudnia. Jak przekazano, dopiero 12 stycznia 2026 roku materiały trafiły do naczelnika jednego z wydziałów prokuratury.

Kontrola w jednostce

W Piasecznie pijany dowódca z oddziałów prewencji policji w Warszawie miał 3 stycznia br. na terenie jednostki zgwałcić młodą policjantkę. Funkcjonariusz usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i aresztowany.

Oskarżony o wielokrotne gwałty na synu swojej partnerki. Matka też z zarzutem

Oskarżony o wielokrotne gwałty na synu swojej partnerki. Matka też z zarzutem

Kontrole w jednostce zarządzili komendanci główny i stołeczny. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.

Na początku stycznia KSP poinformowała o odwołaniu zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie z zajmowanego stanowiska „w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy”.

Źródła: warszawa.wyborcza.pl, PAP, WP