Małgorzata Socha uznawana jest za ikonę stylu i muzę największych polskich projektantów. Mimo że na ogół wygląda prawie perfekcyjnie i w ciemno można obstawiać, że zachwyci na kolejnym evencie, tym razem jej stylizacja nie była strzałem w „dziesiątkę”. Mamy tutaj wyraźną linię, która oddziela to, co dobre, od tego, co lepiej było zmienić. Góra tej stylizacji to elegancka klasyka, pięknie „ograna” prostą fryzurę i elegancką biżuterią, jednak dół to jakaś fantazja „Aladyna”. O ile lepiej prezentowałaby się całość, gdyby Socha zamiast spodni haremek (bądź aladynek) zdecydowała się na ołówkową spódnicę z tego samego lśniącego materiału? Wtedy nawet letnie sandałki prezentowałyby się lepiej. Teraz? Mamy jesienną marynarkę, spodnie rodem z imprezy w stylu disco i odsłonięte stopy. Zabrakło tu spójności, a efekt nie spełnia oczekiwań.
Ocena: 2/10 i klapa modowa tygodnia (Socha przyzwyczaiła nas do perfekcji. Przez to, taki „wypadek przy pracy” mocno rzuca się w oczy).
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco i obserwuj Plejadę w Wiadomościach Google. Odwiedź nas także na Facebooku , Instagramie, YouTubie i TikToku.
Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.