RB Lipsk miał Bayern Monachium na widelcu. Stworzył mnóstwo sytuacji, jednak decyzyjność pod bramką Manuela Neuera była na tragicznym poziomie. W dodatku w niektórych sytuacjach spektakularnie bronił golkiper Bawarczyków.
A żeby tego było mało gospodarze postanowili w sobotni wieczór rozdawać prezenty. Stracili dwa gole na własne życzenie i ostatecznie nie zdobyli ani jednego punktu w rywalizacji z mistrzem Niemiec.
W końcówce podopieczni Ole Wernera odkryli się już totalnie i zapłacili za to najwyższą cenę. Bayern złapał swój rytm i po prostu zdemolował kolejnego przeciwnika. Skończyło się na pięciu golach.
Bayern jest liderem Bundesligi z dorobkiem 50 punktów i imponującym bilansem bramkowym 71-14. Po prostu nie ma na nich mocnych. A przecież w Lipsku wcale nie zagrali porywająco.
To gospodarze od początku sprawiali lepsze wrażenie. I gdyby do przerwy było 3:0, to nikt nie mógłby mieć większych zastrzeżeń. Ostatecznie schodzili do szatni z prowadzeniem 1:0, bo bramkę po bardzo ładnej akcji zdobył Romulo.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!
Ale – no właśnie – powinno być wyżej. Dwie bardzo dobre szanse zmarnował jednak Antonio Nusa, a na samym początku spotkania pomylił się Romulo.
A co do pomyłek, to trudno tu nie wspomnieć o sytuacji z 29. minuty, kiedy Nicolas Seiwald brutalnie zaatakował Leona Goretzkę. Sędzia Sascha Stegemann pokazał zawodnikowi gospodarzy tylko żółtą kartkę, choć wydawało się, że zasłużył na przedwczesne odesłanie do szatni. Zawodnicy Bayernu nie mogli uwierzyć, że RB Lipsk nie grał od tego momentu w osłabieniu.
Koniec końców nie miało to (na szczęście) żadnego znaczenia, ponieważ Bayern w drugiej połowie włączył tryb „walec”.
Zaczęło się od dwóch prezentów. Najpierw fatalnie zachował się Christoph Baumgartner, a następnie Ridle Baku, co wykorzystali Serge Gnabry i Harry Kane. Trzeciego gola strzelił kapitalnie grający tego wieczora Jonathan Tah, a następnie goście postanowili jeszcze mocniej dobić przeciwnika.
Spektakularne wejście z ławki zanotował Michael Olise. Pojawił się na murawie w 56. minucie, zanotował trzy asysty, a w końcówce sam zdobył bramkę!
RB Lipsk – Bayern Monachium 1:5 (1:0)
1:0 Romulo 20′
1:1 Serge Gnabry 50′
1:2 Harry Kane 67′
1:3 Jonathan Tah 83′
1:4 Aleksandar Pavlović 85′
1:5 Michael Olise 88′
Składy:
Lipsk: Peter Gulacsi – Ridle Baku, Willi Orban, Castello Lukeba, David Raum – Xaver Schlager, Nicolas Seiwald (81′ Ezechiel Banzuzi), Christoph Baumgartner (85′ Tidiam Gomis) – Yan Diomande, Romulo (81′ Conrad Harder), Antonio Nusa (90′ Andrija Maksimović).
Bayern: Manuel Neuer – Tom Bischof, Dayot Upamecano, Jonathan Tah, Hiroki Ito (87′ Kim Min-jae) – Serge Gnabry (87′ Jamal Musiala), Aleksandar Pavlović, Leon Goretzka (46′ Joshua Kimmich), Lennart Karl (56′ Michael Olise), Luis Diaz – Harry Kane.
Żółte kartki: Seiwald (Lipsk).
Sędzia: Sascha Stegemann.