• Jakie informacje o funkcjonariuszu Marcinie J. były znane już w grudniu?
  • Dlaczego anonimowe skargi trafiły do Biura Spraw Wewnętrznych Policji?
  • Co zawierało pismo Biura Spraw Wewnętrznych skierowane do prokuratury?
  • Które kroki podjęto po zgłoszeniu gwałtu na policjantce w Piasecznie?

Gwałt na policjantce w Piasecznie. Skargi na funkcjonariusza miały trafić do KGP

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” opisują, że już w grudniu policja miała informacje o problemach związanych z Marcinem J., funkcjonariuszem oddziału prewencji w Piasecznie. Z ustaleń gazety wynika, że chodziło m.in. o podejrzenia przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków oraz spożywania alkoholu na terenie jednostki.

Według „GW” anonimowe pismo ze skargami miało wpłynąć do Komendy Głównej Policji jeszcze w 2025 roku. Sprawa została następnie przekazana do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Warszawie, które podlega KGP i zajmuje się przestępstwami popełnianymi przez policjantów.

Biuro Spraw Wewnętrznych Policji badało anonimowe zawiadomienie

Komisarz Wioletta Szubska z zespołu prasowego KGP potwierdziła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że w grudniu warszawski wydział BSWP prowadził czynności w związku z anonimowym zawiadomieniem.

Rzeczniczka nie odpowiedziała jednak na pytania, czy Marcin J. był jedyną osobą przesłuchiwaną oraz jakich dokładnie zarzutów dotyczyła anonimowa skarga.

Prokuratura: pismo dotyczyło nieprawidłowości przy zatrzymaniach

Głos w sprawie zabrała także prokuratura. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej, potwierdził „GW”, że Biuro Spraw Wewnętrznych Policji skierowało do prokuratury pismo.

– Dotyczy ono nieprawidłowości przy zatrzymywaniu osób, a wstępna kwalifikacja prawna obejmuje przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy – przekazał rzecznik. Jak dodał, wśród co najmniej czterech policjantów wskazanych przez BSWP znalazł się również funkcjonariusz aresztowany w związku ze sprawą gwałtu.

Materiały w prokuraturze. Decyzji o śledztwie wciąż brak

Do tej pory prokuratura nie wszczęła śledztwa w sprawie zgłoszenia przekazanego przez BSWP pod koniec grudnia. Jak poinformowano, dopiero 12 stycznia 2026 roku materiały trafiły do naczelnika jednego z wydziałów prokuratury.

Kontrola po gwałcie w oddziale prewencji w Piasecznie

Do przestępstwa miało dojść 3 stycznia 2026 roku na terenie jednostki Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie. Według dotychczasowych ustaleń pijany dowódca miał zgwałcić młodą policjantkę. Funkcjonariusz usłyszał zarzut zgwałcenia oraz zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i tymczasowo aresztowany.

Kontrole w jednostce zarządzili komendant główny policji oraz komendant stołeczny. Postępowanie sprawdzające prowadzi także inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.

Na początku stycznia Komenda Stołeczna Policji poinformowała o odwołaniu zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Decyzję uzasadniono podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET