Gdy we wrześniu 2024 roku powódź dotknęła południowe regiony Polski, Nysa była jednym z bardziej poszkodowanych miast. Maciej Krzysik, pilot rajdowy i samorządowiec, nie pozostał obojętny na dramat mieszkańców. Sam organizował pomoc i wsparcie dla osób w potrzebie. Po 12 miesiącach 41-latek sam znalazł się w trudnej sytuacji.
Tak Nysa reaguje na dramat Macieja Krzysika
W październiku 2025 roku w Rajdzie Nyskim doszło do wypadku. BMW M3 prowadzone przez Artura Sękowskiego wypadło z trasy, uderzyło w drzewo i stanęło w płomieniach. Kierowca zginął na miejscu, a pilot Maciej Krzysik cudem wydostał się z wraku. Doznał rozległych oparzeń i przez kilka tygodni znajdował się w śpiączce. Lekarze, aby ratować życie 41-latka, zdecydowali się na amputację obu dłoni.
ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. „Weź wstań…”
Krzysik ciągle przebywa w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jego bliscy założyli zbiórkę, której celem jest zgromadzenie niemal 1 mln zł. Taka kwota jest niezbędna, aby zakupić dla niego dwie nowoczesne protezy bioniczne i sfinansować wielomiesięczną rehabilitację. W pomoc zaangażowali się też mieszkańcy Nysy.
Od kilku dni na specjalnie utworzonej grupie facebookowej nysianie wystawiają kolejne przedmioty na licytację, wspierając w ten sposób zbiórkę pieniędzy dla rajdowca i samorządowca. W ostatni czwartek (15 stycznia) jedna z restauracji cały swój dochód przekazała na leczenie 41-latka. „Nie jemy śniadań w domu, nie gotujemy obiadów ani kolacji, tylko spotykamy się u nas” – apelowali właściciele Golden Italy.
Nysianie posłuchali apelu. W czwartek restauracja w Nysie pękała w szwach. Jej właściciel poinformował już, że po odliczeniu podatku zysk z czwartkowej akcji w wysokości 8681,09 zł trafił na konto zbiórki dla Krzysika.
– To była spontaniczna decyzja. Nie zastanawialiśmy się nad tym dłużej. Staramy się pomagać, organizować takie zbiórki charytatywne co jakiś czas. Już wcześniej robiliśmy coś podobnego dla sparaliżowanego chłopczyka z okolicy – mówi nam Paweł Zięba, właściciel Golden Italy w Nysie.
– Maciej jest mieszkańcem Nysy i każdy tutaj mówi o jego dramacie. Nie znamy się, on raczej nie jadał u nas w restauracji, ale chcieliśmy mu pomóc. Nie ma co ukrywać, że Nysa żyje dramatem Maćka. W październiku każdy śledził, czy z tego wyjdzie. Wszyscy rozpaczali po tym wypadku. Chłopak po 40-stce, a stracił obie dłonie, więc musi się uczyć wszystkiego na nowo, jak dziecko. Musi sobie poradzić mentalnie z tym wszystkim – dodaje Zięba.
Właściciel nyskiego lokalu cieszy się równocześnie, że mieszkańcy dość tłumnie odpowiedzieli na jego apel. – Ludzie chcą pomagać. Klientów w czwartek było więcej niż zwykle. Mieszkańcy naprawdę fajnie zareagowali – podkreśla.
Skąd chęć pomocy?
– Nie jestem fanem rajdów. Trochę ćwiczę, ale bardziej siłowo – odpowiada nam Zięba, gdy pytamy, czy interesuje się motorsportem. Wypadek załogi Sękowski-Krzysik wydarzył się podczas Rajdu Nyskiego wokół miasta. Kierowca, który zginął w październiku, również był mieszkańcem Nysy i miał w regionie ogromną rzeszę fanów.
W piątek (16 stycznia) administrator grupy, na której koordynowana jest pomoc dla Krzysika, poinformował, że z licytacji przedmiotów zebrano już 61 194 zł. Wiadomo, że na tym nie koniec. W sobotni poranek ruszyła akcja w jednej z cukierni, gdzie dochód ze sprzedaży ciast przekazany zostanie na leczenie pilota rajdowego. Nysianie oferują też na aukcjach m.in. miody domowej produkcji, ale są też licytacje, na których można zakupić wymianę opon albo sesje zdjęciowe.
– Maciej pomagał w czasie powodzi, więc pewnie teraz mieszkańcy czują potrzebę, by się zrewanżować. My akurat wsparcia nie potrzebowaliśmy, bo nasza restauracja jest na wzniesieniu. Jak było ryzyko pęknięcia wału, to sami gotowaliśmy w warunkach bez prądu i wody, rozwożąc później to jedzenie na wały. Karmiliśmy ochotników z garów – wspomina Paweł Zięba.
– Nas powódź ominęła, woda przeszła obok, ale Maciek mocno się angażował w pomoc potrzebującym. Dlatego warto go teraz wesprzeć, bo naprawdę tego potrzebuje – dodaje.
Łukasz Kuczera, dziennikarz WP SportoweFakty