Czteroletnia dyskwalifikacja Kamili Walijewej wygasła 25 grudnia. Rosyjska łyżwiarka zapowiedziała powrót do rywalizacji i premierę nowego programu.

Przypomnijmy, że w wyniku decyzji CAS rosyjska skandalistka została zdyskwalifikowana za stosowanie dopingu ze startów podczas igrzysk w Pekinie, co doprowadziło do odebrania Rosji złotego medalu drużynowego i przesunięcia reprezentacji USA na pierwsze miejsce.

ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swoim zdrowiu. „Mam pewne problemy”

W niedzielę za pośrednictwem mediów społecznościowych Walijewa potwierdziła start w dwóch imprezach: krajowym czempionacie oraz Pucharze Pierwszego Kanału. Powrót stał się możliwy dopiero po wygaśnięciu dyskwalifikacji.

„Przyjaciele, mam dla was wiadomość – wracam na duży lód. Bardzo się denerwuję, ale jeszcze bardziej czekam na moment, gdy znów poczuję sportową adrenalinę na mistrzostwach Rosji” – napisała Walijewa.

Łyżwiarka zapowiedziała, że premierowo pokaże jeden z nowych programów podczas Pucharu Pierwszego Kanału. „To będzie dla mnie szczególne święto” – dodała w oświadczeniu.

Powrót Walijewej na lód budzi emocje w Rosji. Tatiana Tarasowa wierzy, że zawodniczka jest gotowa do startu.

– Ta wiadomość bardzo mnie ucieszyła, jestem zachwycona – powiedziała Tatjana Tarasowa cytowana przez agencję TASS. – Nie wiem, w jakiej jest teraz dyspozycji, bo nie widziałam jej treningów. Ale jeśli zgłosiła się do startu, to znaczy, że złapała jakąś formę. Myślę, że na lodzie pokaże wiele – dodała znana trenerka.