26 sierpnia 2025 r. Mazurenko komentował w Polsat News decyzję Karola Nawrockiego związaną m.in. z zawetowaniem ustawy pomocowej dla Ukraińców.
— Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana. Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego
— powiedział wówczas Witalij Mazurenko.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego Witalij Mazurenko stracił pracę?
Co powiedział Mazurenko o prezydencie Nawrockim?
Kto wszczął postępowanie w sprawie Mazurenki?
Jakie konsekwencje grożą za znieważenie prezydenta?
Prowadząca program Agnieszka Gozdyra stwierdziła wtedy, że porównanie polskiego prezydenta do osoby z więziennego otoczenia jest przekroczeniem granic, na co Mazurenko odparł:
— Nie uważam, że to przekroczenie granicy. Ja porównuję zachowania konkretnej osoby, nie chcę podważać instytucji prezydenta. Jego zachowanie uderza w bezbronnych ukraińskich imigrantów.
Jak ustalił Polsat News, Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna 15 grudnia 2025 r. wszczęła śledztwo w tej sprawie. Za publiczne znieważenie Prezydenta RP grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Kim jest Witalij Mazurenko?
Gdy rozpętała się burza wokół jego wypowiedzi, Witalij Mazurenko zablokował swoje konta w mediach społecznościowych i ograniczył możliwość komentowania. Wydał też krótkie oświadczenie.
„Z głębokim smutkiem przyjąłem fakt, że moja wczorajsza wypowiedź w programie »Debata Gozdyry« uraziła wielu z Was. Vox populi, vox Dei. Jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej pragnę podkreślić, że darzę instytucje państwa na czele z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej pełnym szacunkiem. Przepraszam wszystkich, których uczucia mogły zostać dotknięte moimi słowami”
— napisał Mazurenko.
Słowa Mazurenki o prezydencie spotkały się z natychmiastową reakcją prezydenckich urzędników. Szef kancelarii Karola Nawrockiego — Zbigniew Bogucki — podkreślił w swoim wpisie, że za słowa o „pachanie” dziennikarz „powinien być z urzędu ścigany za publicznie znieważenie prezydenta”. W podobnym tonie komentował sprawę doradca prezydenta Błażej Poboży.

Witalij Mazurenko w 2016 r.Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl
Wkrótce potem został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego „Obserwatora Międzynarodowego”.
Witalij Mazurenko z wykształcenia jest prawnikiem. W trakcie Euromajdanu w 2013 r. był najpierw w Kijowie, a następnie w Odessie. Niedługo później przyjechał do Polski. Polskie obywatelstwo ma od 2019 r.