- Co Donald Trump chce osiągnąć, pisząc list do norweskiego premiera?
- Jaki jest cel powołania przez prezydenta USA Rady Pokoju, do której zaprosił Władimira Putina i Karola Nawrockiego?
Donald Trump w liście do premiera Norwegii napisał, że skoro nie dostał Pokojowej Nagrody Nobla, nie jest zobowiązany do myślenia o pokoju. I przypomniał, że Grenlandia ma być amerykańska.
– My już widzieliśmy taką strategię czy taktykę negocjacyjną, realizowaną przez administrację amerykańską i ona nie zawsze przynosiła skutek – stwierdziła w „Wywiadzie Politycznym” prof. Małgorzata Zachara-Szymańska, ekspertka Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka podcastu „Wolna Amerykanka”.
– Widzieliśmy już zapowiedzi ogromnie śmiałych planów Donalda Trumpa i niektóre z nich się zrealizowały. Akcja w Wenezueli, pojmanie Nicolasa Maduro, postawienie go przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości było niewątpliwym sukcesem militarnym, sukcesem służb specjalnych Stanów Zjednoczonych. Na tym poziomie dało Donaldowi Trumpowi pretekst do tego, żeby twierdzić, że on wywiązuje się z zapowiedzi, że to co sobie postanowi, to zostanie zrealizowane – oceniła gościni Macieja Kluczki.
– To był taki moment, te kilka dni z początku tego roku, które dały impuls do tego, żeby posuwać się szybkim krokiem, coraz dalej, coraz śmielej. Więc tutaj jest ucieczka do przodu po Grenlandię. Czy Trump ją dostanie? Nie będzie to takie proste jak w Ameryce Łacińskiej – dodała Zachara-Szymańska.
„Norwegia totalnie to kontroluje”
Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere oświadczył w poniedziałek, że także USA powinno zależeć na utrzymaniu dobrych relacji z Oslo. – Sto kilometrów od naszej północnej granicy znajduje się największy arsenał broni jądrowej na świecie, który nie jest wymierzony w Norwegię, lecz w USA – podkreślił, nawiązując do rosyjskiego potencjału atomowego.
– To nie rząd Norwegii przyznaje Pokojową Nagrodę Nobla. Prezydent Trump słyszał to już wielokrotnie, choć wygląda na to, że wciąż o tym nie pamięta – dodał premier.
Sam Trump w wywiadzie z NBC zapewnił, że nieprawdą jest, że władze w Oslo nie mają wpływu na to, komu Komitet Noblowski wręcza nagrody. – Norwegia totalnie to kontroluje, mimo tego, co mówią – zaznaczył. Prezydent jednocześnie przekonywał, że „nie obchodzi go Nagroda Nobla”.
Trump odmówił też odpowiedzi na pytanie, czy może użyć siły do zajęcia Grenlandii. Zapowiedział jednak, że „na 100 procent” nałoży cła na państwa europejskie, które wysłały wojska na wyspę i polecił Europie, by skupiła się na Ukrainie, a nie Grenlandii.
Prezydent zapowiedział w niedzielę, że nałoży 10-procentowe cła od 1 lutego oraz 25-procentowe od czerwca na Danię, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, Szwecję, Finlandię, Norwegię i Holandię. Cła mają wejść w życie, jeśli do tego czasu Dania nie zgodzi się na sprzedaż wyspy.
Trump zapowiedział też powołanie Rady Pokoju, do której zaprosił m.in. Władimira Putina i Karola Nawrockiego. Miałaby ona nadzorować z kolei sytuację na Bliskim Wschodzie. Kluczka cytował agencję AFP, wedle której dokument podważa kompetencje ONZ.
– Administracja Trumpa stosuje taktykę, która polega na utrzymywaniu stosunków dyplomatycznych i składaniu ofert nie sojusznikom, nie grupom państw, nie konglomeratom, tylko dążeniu do tego, żeby rządzić według starej zasady: poprzez dzielenie – stwierdziła Zachara-Szymańska.
– W stosunku do jednych państw Stany Zjednoczone proponują zachęty i oczekują wzajemności w momencie, kiedy pojawiają się problemy, kwestie, które przepojone są napięciem. Innych amerykańska administracja po prostu ruga i twierdzi, że Unia Europejska czy kontynent europejski jest w stanie rozkładu i pogrąża się w dekadencji – dodała ekspertka.
Źródło: TOK FM, PAP