Jest już wyrok Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie przetargu na modernizację linii kolejowej Białystok-Ełk. Zgodnie z decyzją KIO, oferta konsorcjum Mirbudu i Torpolu ma być odrzucona. Izba uwzględniła odwołanie złożone przez konsorcjum Budimeksu i firmy Porr.

O sprawie pisaliśmy TUTAJ. Chodzi o gigantyczny, warty kilka miliardów przetarg na modernizację trasy Rail Baltica. O realizację zamówienia ubiegało się pięć konsorcjów złożonych z krajowych firm. Polskie Linie Kolejowe jako najkorzystniejszą wskazały ofertę konsorcjum Mirbudu i Torpolu wycenioną na 4,5 mld zł. To była najtańsza propozycja spośród złożonych.

Od tego rozstrzygnięcia wpłynęły odwołania. Kluczowe okazało się to wniesione przez konsorcjum Budimex i Porr. Wykazano w nim, że konsorcjant, który złożył najkorzystniejszą ofertę – Mirbud – nie poinformował na etapie składania oferty o karze środowiskowej, jaka została na niego nałożona w 2022 roku. KIO uznała ten argument. Kara miała wartość symboliczną w porównaniu do wielkości zamówienia – wynosiła 15 tys. zł, a przy tym w momencie gdy oferty były wybierane, była już przedawniona – jednak zgodnie z przepisami Prawa zamówień publicznych istotny jest sam fakt nałożenia kary, niezależnie od jej wysokości. 

Izba nakazała zamawiającemu unieważnienie czynności wyboru oferty najkorzystniejszej oraz powtórzenie czynności badania i oceny ofert. W ramach nakazanej czynności PKP PLK zostały zobowiązane do odrzucenie Torpolu i Mirbudu. Od tego wyroku przysługuje odwołanie do sądu.

Jeszcze przed wyrokiem Mirbud podkreślał, że ewentualne odrzucenie oferty wartej 4,5 mld zł (co nastąpiło) wskutek uchybienia wartego zaledwie 15 tys. zł będzie jaskrawym naruszeniem zasady proporcjonalności w prawie zamówień publicznych. Wykonawca zapowiadał, że w przypadku gdy wyrok będzie dla niego niekorzystny, skorzysta z kolejnej instancji. Po zapoznaniu się z ustnymi motywami rozstrzygnięcia Mirbud potwierdza, że jest zdecydowany wnieść skargę do sądu.

– W naszej ocenie fakt braku ujawnienia w JEDZ przedawnionej karty pozostawał bez jakiegokolwiek wpływu na ocenę zamawiającego w momencie wyboru oferty Mirbud-Torpol – komentuje Anna Więzowska, członek zarządu i Dyrektor Działu Prawnego Mirbud. – Ponadto w tej sprawie Izba nie znalazła podstaw do zastosowania zasady proporcjonalności, czego na tym etapie nie uzasadniła. Mamy nadzieję, że tak niejednoznaczny wyrok KIO sprawi, że zamawiający poczeka z zawarciem umowy do czasu wyroku sądu powszechnego – stwierdza przedstawicielka wykonawcy.

Drugą ofertą pod względem ceny jest oferta odwołującego się konsorcjum Budimex i Porr. Jest ona o ponad 400 mln zł droższa w stosunku do propozycji Mirbudu i Torpolu. 

– Rozumiemy, że decyzja o wykluczeniu z postępowania przetargowego o wartości blisko 5 mld zł może wywoływać emocje. Niezależnie jednak od skali inwestycji wszyscy uczestnicy postępowania zobowiązani są do spełnienia tych samych, jasno określonych wymagań wynikających z przepisów prawa oraz zapisów SIWZ – stwierdza Martyna Wróbel, rzeczniczka Budimeksu. Dodaje, że w tym konkretnym przypadku przedmiotem sporu był obowiązek poinformowania Zamawiającego o nałożonych karach oraz złożenie odpowiedniego oświadczenia wraz z opisem działań naprawczych (tzw. self-cleaning). – Takie oświadczenia złożyli wszyscy inni uczestnicy tego postępowania włącznie z Budimeksem. Niestety, brak stosownego oświadczenia po stronie Mirbudu, pomimo nieprzedawnionej kary środowiskowej, skutkował uchybieniem, które stało się podstawą naszego skutecznego odwołania – mówi przedstawicielka wykonawcy, który wygrał przed KIO.

Jej zdaniem, rozstrzygnięcie Krajowej Izby Odwoławczej potwierdza, że zasady uczciwej konkurencji i równości wobec prawa stanowią fundament systemu zamówień publicznych. – W świetle wcześniejszych wypowiedzi medialnych, uważamy, że decyzje organów rozstrzygających powinny zapadać w oparciu o fakty, dokumenty i przepisy, a nie na podstawie publicznej dyskusji czy formułowanych subiektywnych opinii w mediach czy social mediach – komentuje Martyna Wróbel.