Policja informację o wypadku z udziałem dwóch pojazdów na skrzyżowaniu ulic Zamienieckiej i Grochowskiej otrzymała kilkanaście minut po godzinie 15. Ze wstępnych informacji wynika, że kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie. Doszło do zderzenia obu pojazdów. Toyota została wytrącona ze swojego pasa ruchu i uderzyła w grupę osób czekających przed przejściem dla pieszych. Policja poinformowała, że poszkodowane zostały cztery osoby, w tym 5-letnie dziecko.
Jakie są szczegóły wypadku na Pradze?
Ile osób zostało poszkodowanych w wypadku?
Co się stało z kierowcami pojazdów?
Jak zareagował prezydent Warszawy na ten wypadek?
Wypadek na Pradze. Życia dziecka nie udało się uratować
Mimo zaangażowania ratowników i lekarzy życia chłopca nie udało się uratować. Informację o jego śmierci przekazał po godz. 17 rzecznik Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza Mariusz Mazurek. Według słów lekarzy został przywieziony w stanie śmierci dokonanej. — Lekarze przez 30 minut prowadzili jeszcze reanimację. Niestety nie udała się — dodał.
W szpitalu pomocy udzielono trzem kobietom.
Kierowcy zostali zatrzymani
Zarówno kierująca Fordem kobieta, jak i prowadzący Toyotę 48-letni mężczyzna zostali przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Byli trzeźwi.
Pod nadzorem prokuratora na miejscu zdarzenia prowadzone są oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego. Policja przekazała ponadto, że decyzją prokuratora kierowcy obu pojazdów zostali zatrzymani.
Wcześniej asp. Bogdan Smoter z miejskiej straży pożarnej przekazał, że na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej, dwie grupy operacyjne — miejska i wojewódzka. Lądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Zarząd Transportu Miejskiego informował o utrudnieniach w tej okolicy. Autobusy były kierowane na trasy objazdowe. Obecnie droga jest przejezdna.
Rafał Trzaskowski: nie ma odpowiednich słów
Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski za pośrednictwem X przekazał, że jest wstrząśnięty tragicznym zdarzeniem, do którego doszło na Pradze-Południe. „Nie ma odpowiednich słów, by wyrazić współczucie dla rodziny 5-latka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu. Łączę się w bólu z najbliższymi chłopca. Liczę na sprawne ustalenie dokładnych przyczyn tragicznego wypadku i ukaranie sprawców. A jako prezydent miasta zobowiązuję się do dalszego konsekwentnego działania na rzecz zwiększania bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu na ulicach Warszawy” — napisał Trzaskowski.