Zamiast przybyć na spokojne spotkanie, aby omówić kwestie gospodarcze i zawrzeć konkretne umowy, delegaci przyjechali na konferencję, na której panuje atmosfera transatlantyckiego kryzysu, który zagraża NATO i zachodniemu porządkowi gwarantującemu Europie bezpieczeństwo od zakończenia II wojny światowej.

W miarę jak konferencja nabiera tempa, ulice sennej alpejskiej wioski zapełniają się zaciemnionymi SUV-ami i ludźmi ubranymi w markowe ubrania lub garnitury.

Sklepy i firmy, które normalnie wypełniałyby główną promenadę, zniknęły, a ich szyldy zostały zastąpione tymczasowymi witrynami sponsorów korporacyjnych i rządowych, którzy płacą ogromne pieniądze za wynajem tych powierzchni na tydzień. Marki Meta, Salesforce i Deloitte sąsiadują z Invest India i Africa Collective, a ich pracownicy rozdają gratisy, od gorącej czekolady po raki, które można przypiąć do kozaków, eleganckich butów lub — jak pokazała jedna z elegancko ubranych delegatek, poruszając się po jednej z oblodzonych ulic Davos — szpilek.

W międzyczasie armia pracowników po cichu dba o sprawny przebieg całego wydarzenia. Sprzątacze odkurzają śnieżną breję z dywanów w centrum kongresowym. Szatniarze nadzorują niekończącą się rotację śniegowców, walizek i designerskich kurtek puchowych. Obsługa pojawia się, aby zabrać puste szklanki lub wytrzeć rozlane płyny.

Wygląda na to, że wszystko przebiega jak zwykle, ale działania Trumpa wobec Grenlandii zmieniły rytm tegorocznej imprezy, zauważa Maciej Bukowski, jeden z organizatorów Warszawskiego Forum Bezpieczeństwa, który był również zaangażowany w organizację pawilonu Davos poświęconego polskiej gospodarce.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Biorąc pod uwagę styl obecnej administracji amerykańskiej, spodziewam się wielkiego wybuchu w dniu przybycia pana Trumpa w środę — mówi.

Wiele osób spodziewało się, że szczyt ten skoncentruje się na Ukrainie, a Rosja zostanie uznana za głównego przeciwnika UE. Zamiast tego rozmowy krążą wokół zagrożenia ze strony Stanów Zjednoczonych.

— Grenlandia to problem dla tych, którzy są bezpośrednio zaangażowani. Dla krajów, które zostały wyraźnie wskazane przez administrację Trumpa — mówi Bukowski. Dodaje, że dla Polski „największym zmartwieniem” pozostaje Rosja, a nie Stany Zjednoczone.

Podczas gdy europejscy przywódcy są pochłonięci rozpadającymi się stosunkami transatlantyckimi, przedstawiciele Ukrainy starają się przyciągnąć uwagę delegatów.

Spotkanie Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim miało być punktem centralnym tegorocznej konferencji. Zamiast tego, nie zostało ono jeszcze zaplanowane.

Widok budynku, w którym rozpoczęło się 56. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos w Szwajcarii, 19 stycznia 2026 r.

Widok budynku, w którym rozpoczęło się 56. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos w Szwajcarii, 19 stycznia 2026 r.Harun Ozalp / ANADOLU / Anadolu via AFP / AFP

Przedstawiciele Kijowa „koncentrują się na przekazaniu swojego stanowiska niezależnie od okoliczności i warunków” — mówi Lenna Koszarny, dyrektor generalna prywatnej firmy inwestycyjnej Horizon Capital i jedna ze współorganizatorek pawilonu Ukrainy w Davos.

— Ta pełna inwazja trwa już cztery lata. Oczywiście w ciągu tych czterech lat pojawiały się różne wiadomości. Nie mamy na to wpływu — zauważa. — Myślę, że mamy silny przekaz, mamy coś do powiedzenia, więc nie martwię się — dodaje.

„Sytuacja jest nieprzewidywalna”

Wzdłuż promenady od pawilonu Ukrainy znajduje się pawilon amerykański, który cieszy się największym zainteresowaniem w mieście. Ustawiają się przed nim tak długie kolejki, że niektórzy delegaci są odsyłani z kwitkiem z małego, bezwyznaniowego kościoła, który w tym tygodniu gości amerykańskich prelegentów.

Podczas ceremonii otwarcia w poniedziałkowe popołudnie sekretarz skarbu USA Scott Bessent — który niedawno stwierdził, że Europa jest zbyt słaba, aby zagwarantować bezpieczeństwo Grenlandii — wezwał inne kraje do podążania za agendą Donalda Trumpa.

— Jestem tutaj, aby szerzyć przesłanie, że America First [Ameryka przede wszystkim] nie oznacza America alone [Ameryki samotnej] — powiedział pod kamienną półkopułą oświetloną czerwonym kolorem MAGA.

— Zapraszamy przyjaciół i potencjalnych przyjaciół do podążania za prezydentem w dążeniu do globalnego dobrobytu, pokoju i przywrócenia międzynarodowego porządku opartego na sprawiedliwym i zrównoważonym handlu — apelował.

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent podczas konferencji prasowej przy okazji 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, 19 stycznia 2026 r

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent podczas konferencji prasowej przy okazji 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, 19 stycznia 2026 rLAURENT GILLIERON / PAP

Przemawiając w centrum konferencyjnym, gdzie uczestnicy zostali powitani serenadą wielokrotnego laureata nagrody Grammy, Jona Batiste’a, podczas koncertu otwierającego forum, Alain Berset, sekretarz generalny Rady Europy, przedstawił filozoficzne podejście.

Podkreślił, że działania Trumpa dotyczące Grenlandii „tylko dodają nową skomplikowaną kwestię” do agendy Davos. — Sytuacja jest nieprzewidywalna, a ludzie nie do końca rozumieją, co zostanie osiągnięte i kto czego chce — ocenił.

Jeśli chodzi o przemówienie, które Trump ma wygłosić w środę, Berset zauważył, że poprzednie wystąpienia prezydenta USA w Davos były „raczej pozytywne i uprzejme”.

— Tym razem dajmy się zaskoczyć, mam nadzieję, że pozytywnie, tym, co się wydarzy — dodał. — Jeśli nie, to w każdym razie w Europie musimy pracować dla siebie i wspólnie określić, co chcemy osiągnąć.