W skrócie:
- Onet od miesięcy zajmuje się losami firmy Eko-Okna, teraz wszystko wskazuje na to, że firma zostanie sprzedana
- Z nieoficjalnych doniesień wynika, że zainteresowanie przejęciem wyraziło dwóch poważnych graczy rynkowych
- Kluczowe decyzje w sprawie giganta z Kornic mogą zapaść do końca lutego tego roku
- Największą obawę budzi redukcja zatrudnienia. Pracownicy wystosowali oficjalną petycję
— Eko-Okna wyróżniają się na tle innych pracodawców wysoką dbałością o pracownika. Dlatego nie dziwię się, że duża część ludzi jest zaniepokojona. W mojej ocenie, znając działanie korporacji zachodnich w Polsce, to naprawdę była i wciąż jest solidna firma — mówi Onetowi Dariusz Zygmański, przewodniczący związku zawodowego O.Z.Z działającego w Eko-Oknach.
Do tej pory historia największego producenta stolarki okiennej w Europie służyła za przykład dla innych firm i to nie tylko z branży budowlanej. W przeszłości fabrykę w Kornicach wizytował były premier Mateusz Morawiecki. — Polskie okna to dzisiaj nasz podstawowy produkt eksportowy. Europejczycy coraz częściej „wyglądają” przez polskie okna — mówił w 2023 r.
W ubiegłym roku szerokim echem odbiła się informacja o sprzedaży w ramach leasingu zakładów w Wodzisławiu Śląskim oraz Kędzierzynie-Koźlu. Produkcja w tym ostatnim została wygaszona wraz z końcem lipca 2025 r.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Które firmy są zainteresowane przejęciem Eko-Okien?
Jakie obawy mają pracownicy Eko-Okien?
Kiedy mogą zapaść kluczowe decyzje dotyczące sprzedaży firmy?
Jakie problemy finansowe ma Eko-Okna?
Oficjalny komunikat Eko-Okien: prowadzimy rozmowy z potencjalnymi inwestorami
„Potwierdzamy, że w ramach standardowych procesów biznesowych Zarząd Eko-Okna prowadzi obecnie rozmowy z potencjalnymi inwestorami, biorąc pod uwagę różne scenariusze strategiczne” — czytamy w komunikacie firmy.
Jednocześnie właściciele Eko-Okien informują, że na obecnym etapie nie zapadły żadne wiążące ustalenia.
Z nieoficjalnych doniesień wynika, że zainteresowanie przejęciem wyraziło dwóch poważnych graczy rynkowych:
- VKR Group (Dania): Właściciel m.in. marek Velux i Dovista, czyli wiodącego lidera w produkcji stolarki okiennej w Europie.
- Grupa Kęty (Polska): Rodzimy gigant zainteresowany jest wykupem części aktywów spółki.
— Jakakolwiek korporacja z zagranicy nie będzie zważać na interes polskiego pracownika. Wraz z przejęciem firmy będzie dążyć do optymalizacji i wypracowania jak największych pieniędzy. Dla przykładu we wrocławskim zakładzie Veluxa produkcja okien odbywa się w formie akordowej. Jeśli duńska spółka przejmie Eko-Okna, nie mam dobrych wiadomości dla pracowników — podsumowuje związkowiec.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że kluczowe decyzje mogą zapaść do końca lutego 2026 r.
Lokalni samorządowcy z niepokojem śledzą sytuację Eko-Okien. Nic dziwnego — od tej sprzedaży zależy utrzymanie tysięcy miejsc pracy, ponieważ spółka jest największym pracodawcą w regionie. Największą obawę budzi redukcja zatrudnienia.

Hala produkcyjna Eko-Okna w Wodzisławiu Śląskimekookna.pl
Emocjonalny apel pracowników
„Szanowny Panie Mateuszu, zwracamy się do Pana z ogromnym szacunkiem, ale też z serca — w imieniu ludzi, dla których ta firma to coś znacznie więcej niż miejsce pracy” — zaczynają pracownicy w swoim liście do właściciela.
„Wiemy, że decyzja o sprzedaży firmy nie jest łatwa i że stoją za nią poważne powody. Chcemy jednak, aby wiedział Pan, że dla pracowników to decyzja budząca ogromny niepokój, smutek i lęk o przyszłość. Boimy się utraty nie tylko pracy, ale także atmosfery, wartości i relacji, które przez lata czyniły to miejsce wyjątkowym. Wierzymy, że firma ma jeszcze przed sobą przyszłość” — czytamy dalej.
Pion prasowy firmy uspokaja. W oficjalnym komunikacie zapewnia zachowanie fundamentów wypracowanych przez lata. „Każdy z rozważanych wariantów opiera się na założeniu zachowania ciągłości pracy oraz dbałości o kulturę organizacyjną, która stanowi o sile przedsiębiorstwa” — podsumowuje firma.
Trudna sytuacja finansowa
Na sytuację finansową firmy istotny wpływ miały rosnące koszty. Na koniec września 2025 r. zatrudnienie wyniosło 14 tys. 284 osób, co oznacza wzrost o 18,2 proc. w porównaniu do III kwartału 2023 r.
Wzrosły również koszty wynagrodzeń do 1,2 mld zł (+55,5 proc.) oraz składki ZUS do 250 mln zł (+54,9 proc.). Dodatkowym obciążeniem były koszty amortyzacji, które wzrosły o 56,6 proc. do 226 mln zł, przy nieznacznym wzroście kosztów materiałów i energii o 3,1 proc. do 1,99 mld zł.
Do problemów mocno przyczynił się również kryzys w sektorze mieszkaniowym. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego od stycznia do maja 2025 r. wydano jedynie 103 tys. pozwoleń na budowę, co oznacza spadek o 14 proc. rok do roku.