• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Prezydent Ukrainy wskazał, że „wszyscy mają nadzieję, że sprawa Grenlandii rozejdzie się po kościach”. — A co jeśli nie? Co wtedy? Tyle się mówiło o protestach w Iranie. Jakoś utonęły one we krwi. Świat nie pomógł ludowi Iranu i prawda jest taka, że odsunął się na bok, bo akurat były święta, Nowy Rok, wakacje, wolne. Zanim politycy wrócili do pracy i zaczęli wypracowywać swoje stanowiska, to w Iranie zdążyli wymordować tysiące ludzi. Czym stanie się Iran po przelewie krwi? Jeśli reżim przetrwa, to będzie sygnał dla każdego przemocowca: „zabij ile trzeba, a utrzymasz się u władzy” — mówił.

— Kto w Europie chce, aby coś takiego stało się rzeczywistością? Mimo tego Europa nie próbowała zareagować. Prezydent Trump zareagował w Wenezueli i Maduro został aresztowany. Opinie były różne na ten temat, ale fakt pozostaje taki, jaki jest. Maduro będzie sądzony w Nowym Jorku. Przepraszam bardzo, ale Putin sądzony nie jest. To jest czwarty rok największej wojny w Europie od czasu II wojny światowej. Człowiek, który ją rozpętał, nie tylko jest wolny, ale nadal walczy o swoje zamrożone pieniądze, które znajdują się w Europie — uznał Wołodymyr Zełenski.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Co powiedział Wołodymyr Zełenski o Europie?
  • Dlaczego Europa nie reaguje na sytuację w Iranie?
  • Jak Wołodymyr Zełenski ocenił działanie NATO?
  • Co Ukraina może zrobić w związku z rosyjskimi okrętami przy Grenlandii?

Zdaniem ukraińskiego przywódcy Władimir Putin odnosi sukcesy, ponieważ to on próbuje decydować o zamrożonych aktywach. — Całe szczęście Unia Europejska zdecydowała o ich zamrożeniu. Jestem wdzięczny, ale gdy nadeszła pora, aby użyć tych aktywów i bronić się przeciwko agresji ze strony Rosji, to decyzja została zablokowana. Putin dał radę powstrzymać Europę. Z powodu amerykańskiego stanowiska ludzie zaczynają unikać tematu Europejskiego Trybunału Karnego. To zrozumiałe, ponieważ to amerykańskie stanowisko historyczne. Jednocześnie nie ma realnego progresu w zakresie specjalnego Trybunału w sprawie rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Wiele spotkań się odbyło, ale Europa nadal nie doszła do momentu, gdy mogłaby zadecydować, gdzie taki Trybunał miałby zostać umiejscowiony — powiedział.

Wołodymyr Zełenski w Davos. „Europa unika teraźniejszych działań”

— Czego im brakuje? Czasu? Woli politycznej? Zbyt często w Europie jest coś ważniejszego niż sprawiedliwość. Teraz pracujemy aktywnie z naszymi partnerami w zakresie gwarancji bezpieczeństwa. Jestem wdzięczny za to, ale to są tematy na wtedy, gdy wojna się zakończy. Będą kontyngenty, wspólne patrole, flagi naszych partnerów. To bardzo słuszny krok, że Wielka Brytania i Francja są gotowe przeznaczyć swoje siły i mamy porozumienie w tym zakresie. Dziękuję za to. Robimy wszystko, co możemy, że tzw. koalicja chętnych, będzie koalicją działań. Wszyscy podchodzimy do tego pozytywnie, ale Donald Trump jest tutaj potrzebny. Żadne gwarancje bezpieczeństwa nie zadziałają bez USA — stwierdził Wołodymyr Zełenski.

Prezydent Ukrainy uznał, że „Europa uwielbia rozmawiać o przyszłości, ale unika teraźniejszych działań, które pomogłyby zdefiniować przyszłość, a to jest problem”. — Dlaczego Donald Trump może zatrzymywać tankowce z floty cieni i zajmować ich ropę, a Europa nie? Rosyjska ropa jest transportowana pod samym brzegiem Europy i ta ropa finansuje wojnę przeciwko Ukrainie. Jeżeli Putin nie będzie miał pieniędzy, to nie będzie wojny. Jeżeli Europa będzie miała pieniądze, to będzie mogła chronić swoich ludzi — powiedział.

— Europa potrzebuje zjednoczonych sił zbrojnych, które mogą naprawdę jej bronić. Dzisiaj Europa polega tylko na przekonaniu, że gdy przyjdzie zagrożenie, to NATO będzie działać. Nikt nie widział jednak Sojuszu w akcji. Jeżeli Putin zdecyduje się zająć Litwę albo uderzyć w Polskę, to kto na to zareaguje? NATO istnieje dzięki przekonaniu, że USA będą działać i nie zostaną z boku. A co, jeśli tak nie będzie? Uwierzcie, to pytanie pojawia się wszędzie. Ma to w głowie każdy z liderów Europy — kontynuował Wołodymyr Zełenski.

„Europa wygląda na zagubioną. Jej problemem jest mentalność”. Prezydent Ukrainy uderza w sojuszników

Następnie ukraiński przywódca ponownie poruszył temat Grenlandii. — Jeżeli wysyłacie 14 lub 40 żołnierzy na Grenlandię, to po co? Jakie przesłanie to stanowi dla Władimira Putina? Co z tego wyczytają Chiny? Co z tego wyczyta Dania? To jest najważniejsze. To jest wasz bliski sojusznik. Albo deklarujecie, że europejskie bazy będą bronić regionu przed Rosją i tworzycie bazy, albo ryzykujecie to, że nie będą was brać na poważnie. 14 lub 40 żołnierzy nie ochroni niczego ani nikogo. My wiemy, co zrobić. Jeżeli rosyjskie okręty pływają wokół Grenlandii, to Ukraina może wam pomóc. Mamy ekspertyzy i broń, aby zagwarantować, że żaden z tych statków tam nie pozostanie. Mogą sobie tonąć przy Grenlandii, tak jak toną przy Krymie. Mamy narzędzia, mamy ludzi. Możemy podjąć działania i wiemy, jak z nimi walczyć, gdyby Ukraina była w NATO, ale nie jesteśmy — ocenił.

— W Europie są ciągle wewnętrzne kłótnie i rzeczy niedopowiedziane, które nie pozwalają na zjednoczenie i wskazanie realnych rozwiązań. Zbyt często Europejczycy zwracają się przeciwko sobie nawzajem, zamiast stać razem, aby Rosję powstrzymać. Europa, zamiast zostać globalną siłą, pozostaje piękną, ale pofragmentowaną galaktyką małych i średnich mocarstw. Zamiast przewodzić w obronie wolności na całym świecie, to Europa wygląda jak zagubiona i próbuje przekonać Trumpa, aby zmienił zdanie. Ale on zdania nie zmieni. Prezydent Trump lubi być tym, kim jest. Mówi, że lubi Europę, ale nie będzie jej słuchał w takiej formie. Jednym z głównych problemów w Europie jest mentalność. Niektórzy liderzy są z Europy, ale nie zawsze za Europą. Uważają, że są czymś w rodzaju historii, lub tradycji, a nie siłą polityczną — wymieniał prezydent Ukrainy.