- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Według Fundacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA, kobiety trafiające do szpitali są narażone na kontakt z drastycznymi treściami prezentowanymi przez przeciwników aborcji. Organizacja podkreśla, że osoby przebywające w placówkach medycznych potrzebują przede wszystkim spokoju, a personel — możliwości nieskrępowanego leczenia.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
„Pacjentki zarówno w drodze do szpitala, jak i na oddziałach, są zmuszone widzieć i słyszeć okrutne, antyaborcyjne treści. Obrazy zmasakrowanych ciał, straszące piekłem głosy” — napisała w swoim apelu do samorządowców.
- Kto stoi na czele protestów antyaborcyjnych?
- Jakie zagrożenia dla kobiet wymienia FEDERA?
- Gdzie odbywają się protesty przeciwko aborcji?
- Jakie stanowisko zajmuje dr Gizela Jagielska w sprawie aborcji?
Protesty organizowane przez środowiska związane z Kają Godek rozprzestrzeniają się na kolejne regiony Polski. Działaczka postuluje całkowity zakaz aborcji, nawet w przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia kobiety.
Protesty przed szpitalami. Lekarze pod presją
Demonstracje przeciwników aborcji odbywały się m.in. przed szpitalem w Oleśnicy, gdzie do niedawna pracowała dr Gizela Jagielska. Lekarka ta otwarcie przyznaje się do przeprowadzania legalnych, także późnych aborcji, jeśli wymaga tego ratowanie życia lub zdrowia pacjentek. Po opuszczeniu przez nią Oleśnicy, protestujący przenieśli się do szpitala w Ostrzeszowie w Wielkopolsce, gdzie ordynatorem został Łukasz Jagielski, mąż dr Jagielskiej — wskazuje „Gazeta Wyborcza”.
Przeciwnicy aborcji pojawili się także w Opolu, gdzie — jak głosiła niepotwierdzona informacja — Jagielska miała rozpocząć pracę. Ponadto, Godek i jej współpracownicy odwiedzili Szpital Specjalistyczny im. św. Wojciecha Adalberta na gdańskiej Zaspie, określając go jako „kolejny czarny punkt na aborcyjnej mapie Polski”.
Krzysztof Kasprzak z fundacji „Życie i Rodzina” zapowiedział już, że protesty będą kontynuowane do momentu, aż lekarze zaprzestaną wykonywania aborcji. „Albo jest się szpitalem, albo rzeźnią. Na dłuższą metę nie da się tego połączyć” — napisała Godek w jednym ze swoich ostatnich wpisów.