Aryna Sabalenka nie miała większych problemów w dwóch poprzednich spotkaniach na kortach Australian Open. Dwukrotna mistrzyni tej imprez nie straciła seta i pokazała, że po triumfie w turnieju WTA 500 w Brisbane celuje w kolejne trofeum. O miejsce w czwartej rundzie liderka światowego rankingu powalczyła z Anastazją Potapową.

Rosjanka, która od niedawna reprezentuje Austrię, w drugiej rundzie sprawiła niespodziankę, eliminując rozstawioną z numerem 28. Emmę Raducanu. Jej szanse na odprawienie turniejowej „jedynki” nie były jednak wysokie. Wskazywał na to m.in. bilans ich dotychczasowych spotkań, który wynosił 2-0 na korzyść Białorusinki. Panie nie miały jednak okazji zmierzyć się wcześniej na kortach twardych.

ZOBACZ WIDEO: Ewa Pajor wyróżniona. Nie miała sobie równych!

Panie od razu weszły na niezwykle wysoką intensywność gry. Ciekawych wymian nie brakowało, ale to wiązało się też z błędami. Nieco więcej popełniła ich w tym fragmencie Austriaczka, która w drugim gemie straciła podanie. Potapowa nie pozostała jej jednak dłużna i od razu odrobiła stratę, by po obronionym serwisie wyjść na 2:2.

Był to początek emocjonującej i wyrównanej walki. Obie tenisistki utrzymywały podania i choć w ósmym gemie Sabalenka miała break pointa, nie zdołała go wykorzystać. W dwunastym z kolei dwukrotna mistrzyni z Melbourne prowadziła 40:0 przy podaniu rywalki, by zmarnować przewagę.

Potapowa doprowadziła tym samym do tie-breaka, który był kontynuacją wielkich emocji. Praktycznie przez cały czas trwania tej rozgrywki na delikatnym prowadzeniu była Sabalenka. Austriaczka nie potrafiła już nawiązać walki, a Białorusinka wygrała 7-4, triumfując w tej odsłonie.

Druga partia miała już zupełnie inny przebieg. Potapowa po porażce nie mogła odnaleźć się na korcie, popełniała sporo błędów i była tłem dla faworytki. Dość stwierdzić, że Białorusinka szybko odskoczyła na 3:0, tracąc po drodze tylko jeden punkt. Chwilę później zwiększyła swoją przewagę.

W piątym gemie nastąpił jednak przełom. Austriaczka utrzymała serwis, a potem poszła za ciosem. Odrobiła stratę przełamania, co wyraźnie poirytowało i przyblokowało Sabalenkę. Potapowa z kolei złapała drugi oddech, co doprowadziło ją do odrobienia całości strat i wyrównania wyniku.

Zabawa zaczęła się więc na nowo w dziewiątym gemie. Dwukrotna mistrzyni z Melbourne przypuściła w nim skuteczny atak na podanie przeciwniczki. Ta odpowiedziała jej jednak tym samym, co sprawiło, że czekała nas kolejna emocjonująca końcówka. Byliśmy świadkami kolejnego tie-breaka, w którym Potapowa prowadziła nawet 6-3. Nie wytrzymała jednak presji, a Sabalenka dowiozła zwycięstwo w dwóch setach, triumfując 9-7.

Liderkę rankingu WTA w 4. rundzie czeka kolejne wymagające wyzwanie. Jej rywalką będzie bowiem rozstawiona z numerem 17. Victoria Mboko.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 111,5 mln dolarów australijskich
piątek, 23 stycznia

II runda gry pojedynczej:
Aryna Sabalenka (1) – Anastazja Potapowa (Austria) 7:6(4), 7:6(7)

Program i wyniki turnieju kobiet