• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Słowa Donalda Trumpa oburzyły cały zachodni świat. W trakcie wywiadu z Fox News prezydent USA mówił, że do tej pory NATO było „ulicą jednokierunkową” i Ameryka „nigdy nie potrzebowała” sojuszników i o nic ich nie prosiła. — Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu — stwierdził.

Ze swoich słów się nie wycofał, choć wywołał burzę. Do słów Trumpa odniosła się zastępczyni rzecznika Białego Domu Anna Kelly. Przekazała, że prezydent miał rację. „Wkład Ameryki w NATO przyćmiewa wkład innych krajów” — napisała.

„To jest policzek”

— On nam pluje w twarz. To jest policzek dla wszystkich weteranów i dla rodzin tych, którzy w Afganistanie polegli i nie mogą się już sami bronić. Słowa oburzające, obrażające i kompromitujące amerykańskiego prezydenta — tak o słowach Trumpa mówi Onetowi gen. Roman Polko, były szef GROM, który walczył w Afganistanie.

— My jako GROM dostawaliśmy od Amerykanów medale za naszą służbę, oni nam ufali i polegali na nas. Ja widziałem tych żołnierzy, którzy przed akcją pisali testamenty, bo nikt nie wiedział, czy wrócą. Ryzykowali życiem. A teraz takie słowa? — pyta były szef GROM.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

— I, mimo wszystkiego, co robi Trump, te słowa dziwią. Nie potrafię machnąć ręką, że „on już taki jest”, bo nie na tym to polega. Trump, który odrzuca poświęcenie sojuszników, który odrzuca to braterstwo broni, odrzuca też cały nasz porządek, nasz system wartości. A tym samym godzi w bezpieczeństwo tak Stanów Zjednoczonych, jak świata — podkreśla gen. Polko. — Bo to w interesie USA jest utrzymywać swoją dobrą markę, aby to braterstwo się utrzymało. Trump to systematycznie niszczy — zaznacza.

  • Jak gen. Polko ocenia słowa Trumpa?
  • Jakie były reakcje innych krajów na słowa Trumpa?
  • Ilu Polaków zginęło w Afganistanie?
  • Co gen. Polko mówi o polskim prezydencie w tej sytuacji?

Polski prezydent reaguje z opóźnieniem. „Nie sprawuje swojej funkcji. Nie bronił czci i honoru polskich żołnierzy”

Po słowach Trumpa o sojusznikach z Afganistanu przeprosin zażądał m.in. premier Wielkiej Brytanii. W Afganistanie zginęło 457 brytyjskich żołnierzy. — Oczekiwałem podobnej reakcji ze strony polskiego prezydenta, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Cóż, tego nie było — mówi gen. Polko, przypominając, że w Afganistanie życie straciło 44 Polaków. — Dopiero pod presją mediów i weteranów prezydent wysila się na słowa, że polscy żołnierze zasługują na szacunek. Nie odniósł się w ogóle do Trumpa — wskazuje. — Nic tak naprawdę nie powiedział, on nie sprawuje swojej funkcji. Bo jego obowiązkiem jako zwierzchnika sił zbrojnych jest ochrona czci i honoru polskich żołnierzy. A nawet weterani amerykańscy mówią mocniejszym głosem — zaznacza były szef GROM.