Iga Świątek awansowała w sobotę do czwartej rundy Australian Open. Będzie jedynaczką z Polski w grze pojedynczej w drugim tygodniu imprezy w Melbourne.

Wiceliderka rankingu WTA wygrała w trzysetowym, bardzo nierównym meczu z Anną Kalinską. Była zdecydowanie mocniejsza od Rosjanki w pierwszym i w trzecim secie, przez co niepowodzenie w drugiej partii nie miało poważnych konsekwencji.

Iga Świątek zarobiła w tegorocznym turnieju 320 tysięcy dolarów australijskich i to w przeliczeniu na naszą walutę około 1,16 miliona złotych. Polka zawdzięcza taką nagrodę zwycięstwom z Yue Yuan, Marią Bouzkovą i właśnie Anną Kalinską.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

24-latka jest w grze o fortunę, która będzie do zgarnięcia w drugim tygodniu turnieju wielkoszlemowego. Ewentualny ćwierćfinał pozwoli zarobić 500 tysięcy dolarów australijskich, półfinał 840 tysięcy, a finał 1,45 miliona. Na triumfatorkę turnieju kobiet, zresztą tak samo jak najlepszego tenisistę, czeka 2,79 miliona dolarów, a to w przeliczeniu ponad 10 milionów złotych.

Całkowita pula nagród tegorocznego turnieju wynosi 74,9 miliona dolarów, a to o 16 procent więcej niż w poprzednim sezonie. Zwycięzcy w grze pojedynczej zarobią o 19 procent więcej niż w 2025 roku.

W meczu o ćwierćfinał przeciwniczką Igi Świątek będzie Maddison Inglis.