Kevin Johnson, występujący w przeszłości w lidze NFL, zginął tragicznie w obozie dla bezdomnych w południowym Los Angeles. Miał 55 lat. Jego ciało odkryte zostało w Willowbrook w Kalifornii, a policja mówi o morderstwie.

W latach 90. Johnson reprezentował między innymi drużyny Philadelphia Eagles oraz Oakland Raiders. Grał do 2001 roku.

ZOBACZ WIDEO: Wojna o ręcznik! Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki

Śledczy ustalili, że Johnson mieszkał w obozie dla bezdomnych, gdzie dosięgnęła go śmierć. Podejrzewa się, że jego problemy zdrowotne były wynikiem wcześniejszych obciążeń fizycznych w sporcie.

Przyjaciele wspominają, że w ostatnich latach borykał się z wieloma problemami, które mogły być pokłosiem intensywnej kariery futbolowej. Z ich relacji wynika, że były sportowiec cierpiał na przewlekłą encefalopatię pourazową, schorzenie neurologiczne spowodowane powtarzającymi się urazami głowy, powszechne u zawodników futbolu amerykańskiego.

Policja z Los Angeles prowadzi śledztwo, apelując do świadków o pomoc w ustaleniu okoliczności zdarzenia.