Służba dyżurna portowej Bazy Jednostek Pływających w Starej Pasłęce została powiadomiona o zamiarze wejścia przez rybaków na lód Zalewu Wiślanego. Mężczyźni chcieli rozstawić podlodowy zestaw połowowy, a przed rozpoczęciem pracy sprawdzili grubość lodu. Ocenili ją na około 30 cm, czyli jako wystarczająca do bezpiecznego połowu. Jednak w innym miejscu popełnili błąd.
Rybacy zbyt blisko rosyjskiej granicy. Ostrzegła ich Straż Graniczna
Jak informuje Straż Graniczna, podczas rozstawiania sprzętu rybacy zbliżyli się do linii granicznej. Z ustaleń wynika, że błędnie ocenili przebieg granicy i znaleźli się zbyt blisko jej linii, co groziło nieumyślnym przekroczeniem. W porę dotarli do nich funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy wylegitymowali rybaków, nie stwierdzając żadnych nieprawidłowości.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego rybacy zostali oskarżeni przez Straż Graniczną?
Jak blisko granicy z Federacją Rosyjską znaleźli się rybacy?
Co zrobili rybacy, gdy zostali ostrzeżeni?
Jakie środki podjęła rosyjska służba graniczna w tej sytuacji?
Polecili im też przesunąć zestaw połowowy o 200 m w kierunku zachodnim oraz przypomnieli o konieczności zachowania szczególnej ostrożności podczas pracy na lodzie i monitorowania warunków pogodowych, które mogą wpływać na stan pokrywy lodowej.
Sytuacja nie umknęła uwadze rosyjskiej służby granicznej, która skierowała w rejon granicy własny poduszkowiec. Rosyjscy funkcjonariusze przyglądali się wydarzeniom z bezpiecznej odległości. Jednak nie podjęli żadnych działań, ponieważ finalnie polscy rybacy nie przekroczyli granicy.