Gdy Donald Trump groził Europie nowymi cłami, POLITICO rozmawiało z grupą kobiet mieszkających w Stevenage, miasteczku leżącym ok. 50 km na północ od Londynu. Wszystkie imiona uczestniczek badania zostały zmienione, by zachować ich anonimowość.

„Kobieta ze Stevenage” stała się dla ankieterów skrótem myślowym określającym matki mieszkające w miasteczkach i na przedmieściach — grupę, którą uznano za kluczową dla zwycięstwa Partii Pracy w wyborach parlamentarnych w 2024 r.

Farage może „być tylko pionkiem” Trumpa, mówi nam Lauren, pracująca jako opiekunka w służbie zdrowia psychicznego. — Może po prostu jest jego chłopcem na posyłki. To mnie trochę martwi — dodaje 54-latka.

— Nikt mu się nie postawi. Trump powie: „zrób to, zrób tamto”, a Nigel będzie tylko przytakiwał — mówi Jane, 51-letnia mama trójki dzieci, która zajmuje się domem.

Zapytana, co jest obecnie największym zagrożeniem dla Wielkiej Brytanii, Rachel, 47-letnia zarządczyni nieruchomości, odpowiada: — Myślę, że Trump, i kropka.

Nasze rozmówczynie nie są odosobnione w swoich odczuciach. Sondaż na większej grupie, przeprowadzony przez think tank More in Common, wykazał, że 25 proc. kobiet uważa poparcie Farage’a dla Trumpa za najważniejszy powód, by nie głosować na Reform UK. Dla porównania, wśród ankietowanych mężczyzn ten odsetek wyniósł 21 proc. Badanie przeprowadzono w dniach 10–13 stycznia na próbie 2036 osób.

Farage wielokrotnie wyrażał podziw dla amerykańskiego prezydenta. Lider Reform UK zyskał rozgłos, gdy po triumfie Trumpa w wyborach w 2016 r. zamieścił w mediach zdjęcie ze zwycięzcą, wykonane w Trump Tower. Ta znajomość trwa nadal. Obaj spotkali się w Gabinecie Owalnym we wrześniu ubiegłego roku, gdy Farage był z wizytą w Waszyngtonie.

Jednak poparcie Farage’a dla Trumpa ma swoje granice. W tym tygodniu Farage nazwał amerykańskie groźby wprowadzenia ceł za sprzeciw Wielkiej Brytanii wobec aneksji Grenlandii „błędnymi”. Przywódcy europejscy jeden po drugim potępiali gospodarczą agresję Trumpa wobec sojuszników z NATO.

— Przyjaciele mogą się nie zgadzać — powiedział Farage w czwartkowym wywiadzie dla Bloomberga w Davos, podkreślając, że bliska relacja ze Stanami Zjednoczonymi nie oznacza bycia „na ich łasce”.

Wyborczynie straciły zaufanie do rządu Starmera

Pomimo zastrzeżeń wobec Trumpa wiele kobiety ze Stevenage nadal skłaniają się ku głosowaniu na Reform UK Farage’a. — Spodobał mi się w [reality show] „I’m a Celebrity”, a potem już tylko bardziej — mówi Alice, 55-letnia kierowniczka placówki budowlanej, nawiązując do telewizyjnego występu Farage’a w 2023 r. — Bóg jeden wie, co by się stało, gdyby doszedł do władzy. Ale czy mógłby być gorszy [niż obecny rząd]? — zapytała, na co inni w pokoju odpowiedzieli stanowczym „nie”.

— Reform UK zyskuje poparcie trochę przez przypadek, prawda? — mówi cytowana wcześniej Lauren, wskazując na rosnącą utratę zaufania do partii głównego nurtu.

— Mam wrażenie, że wszystko byłoby lepsze niż to, co jest teraz, i mnie to dołuje — przyznaje Megan, 48-letnia regionalna menadżerka w browarze. — Gdybym zobaczyła choćby promyk nadziei dla przyszłości naszych dzieci, to poszłabym w tym kierunku — mówi o Reform UK.

Mimo prób wykorzystania domniemanej słabości Farage’a na polu polityki zagranicznej w tym miesiącu niewiele wskazuje na to, by Starmer czerpał z tego korzyści. Zapytana o ocenę brytyjskiego premiera, 63-letnia emerytka Sandra odparła: — Słabo. Właściwie nic się nie zmieniło. Myśleliśmy, że nowy rząd przyjdzie z tymi wszystkimi obietnicami, a tu nic.. Nadal tkwimy w tym samym bałaganie, prawda?

Keir Starmer, brytyjski premier, w drodze do parlamentu. Londyn, 21 stycznia 2026 r.

Keir Starmer, brytyjski premier, w drodze do parlamentu. Londyn, 21 stycznia 2026 r.EPA/NEIL HALL / PAP

Kobiety ze Stevenage, z którymi rozmawiał POLITICO, jasno deklarują, że nie są już zwolenniczkami laburzystów Starmera, jednak, jak zauważa dyrektor More in Common, Luke Tryl, czynnik Trumpa wciąż pozostaje ryzykiem dla Farage’a.

— Ta grupa kobiet nie ma cierpliwości dla Trumpa i jego zagrywek, zastanawiała się, co prezydencka nieprzewidywalność oznaczałaby dla ich bezpieczeństwa, poczucia stabilności i przyszłości dzieci — mówi szef think tanku.

— Skoro Brytyjki już dziś mówią, że relacja Farage’a z Trumpem jest główną przeszkodą w poparciu Reform UK, szczególnie wśród kobiet, a ponad połowa kraju postrzega Farage’a jako brytyjską wersję Trumpa, to istnieje realne ryzyko, że powiązania lidera Reform z amerykańskim prezydentem sprawią, iż premierostwo Farage’a będzie postrzegane jako zbyt duże ryzyko — dodaje.