Ostatnie tygodnie to prawdziwe szaleństwo w życiu Maddison Inglis. 28-letnia tenisistka nigdy wcześniej nie grała w drugim tygodniu zmagań Wielkiego Szlema. W Melbourne przeszła niewiarygodną drogę, ale dzięki walce i uporowi, a także odrobinie szczęścia, osiągnęła IV rundę Australian Open 2026.

16 godzin i 12 minut na korcie

Ta przygoda mogła się zakończyć… już na samym początku. W I rundzie eliminacji Inglis przegrywała z Leyre Romero Gormaz, ale obroniła dwa meczbole w drugim secie. Potem odwróciła losy pojedynku i wygrała 4:6, 7:6(4), 6:2. W drugiej fazie kwalifikacji zwyciężyła Amerykankę Claire Liu 7:6(6), 2:6, 6:4. Potem pokonała także Niemkę Tamarę Korpatsch 6:4, 6:4 i dostała się do głównej drabinki turnieju w Melbourne.

ZOBACZ WIDEO: Były niemiecki piłkarz znów to zrobił. Tak wybrał się w góry

Szalona przygoda na tym się nie skończyła. Inglis wylosowała w I rundzie wyżej notowaną rodaczkę Kimberly Birrell. Nie była faworytką, ale po trzysetowym boju zwyciężyła 7:6(6), 6:7(9), 6:4. Dwa dni później wyszła do pojedynku z Laurą Siegemund i znów pokazała waleczne serce. Wygrała z doświadczoną Niemką 6:4, 6:7(3), 7:6(7). Tym sposobem zakwalifikowała się do III rundy Australian Open 2026.

Inglis grała także w deblu i mikście. To sprawiło, że uzbierało się jej na korcie aż 16 godzin i 12 minut. Miała więc prawo być potwornie zmęczona przed zbliżającym się pojedynkiem z Naomi Osaką. Tymczasem na kortach Melbourne Park gruchnęła zaskakująca wiadomość, że Japonka wycofała się z powodu kontuzji mięśni brzucha.

Była w wielkim szoku

– To dla niej bardzo pechowe. Wciąż jestem w szoku, powoli to do mnie dociera, ale mam nadzieję, że wszystko u niej będzie w porządku i szybko wróci do zdrowia – powiedziała Australijka, cytowana przez 7News.

Awans do IV rundy zawodów Wielkiego Szlema oznacza dla niej wiele korzyści. Dziwić zatem nie powinno, że Inglis określiła ten sukces jako „największą zmianę w życiu”. – Punkty, pieniądze, doświadczenie, kibice, korty, na których mogę grać –  to wszystko jest, szczerze mówiąc, niewiarygodne, jak spełnienie marzeń – wyznała tenisistka.

A Jeśli chodzi o ranking, to w aktualizowanym na żywo zestawieniu Inglis plasuje się na 113. miejscu. To oznacza, że powróciła do stanu sprzed sześciu lat, gdy osiągnęła najwyższą w karierze 112. pozycję.

– Spokojnie mogłam odpaść stąd już 10 dni temu, tenis potrafi być naprawdę szalony, ale właśnie dlatego jest tak ekscytujący. To niesamowite, wciąż trudno mi uwierzyć, że to się dzieje – skomentowała.

Ma wsparcie ukochanego

Inglis doznała również w ostatnim czasie wielkiego szczęścia w życiu prywatnym. W grudniu przyjęła oświadczyny swojego ukochanego Jasona Kublera. Australijki tenisista, z którym wspólnie zagrała w mikście, poprosił ją o rękę na wyjątkowej wyspie Rottnest (występuje tutaj m.in. kuoka krótkoogonowa), położonej niedaleko Perth, rodzinnego miasta zawodniczki.

„Nasz pierwszy pobyt na 'Rotto’ był wyjątkowy” – napisała Inglis na Instagramie. Zamieściła tam kilka wspólnych zdjęć z Kublerem, na których widać pierścionek zaręczynowy.

Organizatorzy Australian Open pokazali zresztą piękną scenę, która miała miejsce po finale kwalifikacji. Inglis spotkała Kublera na kortach, a gdy ten oświadczył jej, że on również wygrał swój mecz, oboje padli sobie w objęcia. Oboje awansowali do głównej drabinki zawodów w Melbourne, ale sukces w singlu odniosła tylko „Maddy”. Jason odpadł w I rundzie po porażce z Francesem Tiafoe’em.

Chce postawić się Świątek

Przed Inglis najważniejszy mecz w tenisowej karierze. W poniedziałek, w sesji wieczornej na Rod Laver Arena (początek o godz. 9:00), zagra z Igą Świątek o ćwierćfinał Australian Open 2026. Pięć lat temu obie zmierzyły się w II rundzie imprezy WTA 500 w Adelajdzie, gdzie Polka zwyciężyła 6:1, 6:3. Były to zawody, które potem nasza reprezentantka wygrała.

– W niedzielę wyjdę na kort, odbędę solidny trening i zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby postawić się Idze w poniedziałek. To będzie naprawdę świetna zabawa – zapowiedziała Australijka. Jeśli sprawi sensację i pokona Świątek, to spełni kolejne wielkie marzenie, o awansie do Top 100 światowej klasyfikacji.

Transmisje z wielkoszlemowego Australian Open 2026 są dostępne w Eurosporcie oraz HBO Max i Playerze. Relacja tekstowa na żywo z meczu Świątek – Inglis na portalu WP SportoweFakty.