Blisko szczytu podwodnej góry na zachód od Grzbietu Śródatlantyckiego na Oceanie Atlantyckim znajduje się niezwykłe krajobrazowe pole z wieżami. Te kremowe struktury z węglanu wapnia wyglądają jak nie z tego świata, szczególnie w świetle zdalnie sterowanego pojazdu. Struktury osiągają wysokość od małych stosów porównywalnych do pieczarek po majestatyczne monolity mierzące 60 metrów.

700 metrów pod powierzchnią wody

Podwodny teren Pola Hydrotermalnego "Lost City" Podwodny teren pola hydrotermalnego „Lost City” © Lost City Research, University of Washington

Choć „Lost City” zostało odkryte przez naukowców kilka lat temu na głębokości 700 metrów pod powierzchnią, to badania tego miejsca cały czas trwają. Najwyższy z odkrytych monolitów nosi imię Posejdon, na cześć greckiego boga morza, i wznosi się na ponad 60 metrów.

„Lost City”, nazwane tak z przelotnym nawiązaniem do mitycznego zaginionego miasta Atlantydy, jest głębokomorskim ekosystemem iglic węglanowych położonym 15 km na zachód od osi Grzbietu Śródatlantyckiego (MAR), na południe od Azorów – opisywał w ostatniej publikacji w czasopiśmie „Marine Policy”, na ten temat David E. Johnson, główny autor badania. Jak dodał, dopiero odkryte w 2000 roku procesy geochemiczne i mikrobiologiczne w tym odcinku MAR są nadal przedmiotem trwających badań naukowych.

Polska ma nowy kawałek lądu. Zobacz, jak powstaje Wyspa Estyjska

„Zaginione miasto” jest najdłużej działającym polem hydrotermalnym znanym w oceanie. Jak przyznał badacz, to jedno z najważniejszych głębinowych stanowisk naukowych na świecie, gdzie nie są znane żadne skutki poważnych zaburzeń. Przez co najmniej 120 tys. lat, a może i dłużej, kontakt płaszcza ziemskiego z wodą morską prowadzi do emisji wodoru, metanu i innych rozpuszczonych gazów do oceanu.

Grenlandia: Na dnie oceanu odkryto "lodowy gaz", w którym tętni życie

Grenlandia: Na dnie oceanu odkryto „lodowy gaz”, w którym tętni życie

W szczelinach tego pola powstają węglowodory, które odżywiają unikalne społeczności mikroorganizmów, nawet bez obecności tlenu. Kominy, które emitują gazy o temperaturze 40°C, są zamieszkiwane przez różnorodne organizmy, takie jak ślimaki i skorupiaki, a także rzadsze kraby, krewetki, jeżowce czy węgorze.

Podwodny teren Pola Hydrotermalnego "Lost City" Podwodny teren pola hydrotermalnego „Lost City” © Lost City Research, University of Washington

Dowód na życie sprzed miliardów lat

Pomimo ekstremów środowiskowych, miejsce to tętni życiem, zasługując na uwagę naukowców. Kilka miesięcy temu ogłoszono, że z „Lost City” wydobyto rekordowy rdzeń skały płaszczowej o długości 1268 metrów. Przypuszcza się, że próbka ta może dostarczyć kluczowych dowodów na to, jak życie mogło powstać na Ziemi miliardy lat temu.

"Japońska Atlantyda". Nie znalazła się tam przypadkiem

„Japońska Atlantyda”. Nie znalazła się tam przypadkiem

Te podwodne struktury nie opierają się na aktywności wulkanicznej, jak inne pola hydrotermalne znane jako czarne kominy. Pole to produkuje do 100 razy więcej wodoru i metanu w porównaniu do czarnych kominów. Jego kalcytowe kominy są także znacznie większe, co sugeruje ich dłuższą aktywność.

Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego opisali, że na północny wschód od 60-metrowej wieży Posejdona znajduje się klif, na którym okresowo panuje aktywność. Badacze określili te kominy jako „skupiska delikatnych, wieloramiennych narośli węglanowych, które rozciągają się na zewnątrz, jak palce uniesionych dłoni”.

Zdalnie sterowany pojazd oświetla iglice "Zaginionego Miasta" Zdalnie sterowany pojazd oświetla iglice „Zaginionego Miasta” © Licencjodawca

Taki podwodny ekosystem istniał na innych planetach?

„To przykład ekosystemu, który mógł być aktywny na Enceladusie lub Europie w tej chwili” – przekazał mikrobiolog William Brazelton, odnosząc się do księżyców Saturna i Jowisza. „A może i Marsa w przeszłości”.

Naukowcy ostrzegają, że jakiekolwiek zanieczyszczenia mogą zniszczyć ten wyjątkowy ekosystem. Dlatego eksperci apelują o uznanie „Lost City” za obiekt światowego dziedzictwa, aby chronić ten cud natury zanim będzie za późno.

Misja AIMisja AI © Cyfrowi Bezpieczni