Informacja o chęci odejścia Dro Fernandeza z FC Barcelony zaskoczyła wszystkich, a sam Hansi Flick miał być bardzo rozczarowany postawą młodego pomocnika. Mimo przedłużających się rozmów z Paris Saint-Germain strony mają sfinalizować transfer w najbliższych dniach.

Według katalońskiego portalu La Vanguardia mistrzowie Hiszpanii zarobią 8,5 mln euro na 18-latku. Francuzi zapłacą „Blaugranie” w dwóch ratach, a Barcelona nie zamierza zawierać w umowie klauzuli potencjalnego odkupu ani prawa pierwokupu. Klub uważa, że skoro to decyzja piłkarza, w przyszłości nie będzie on chciał wracać do Barcy. Ponadto, początkowo PSG miało zapłacić zaledwie sześć mln euro za nastolatka.

Co więcej, jak informuje francuski dziennikarz Fabrice Hawkins, Hiszpan z filipińskimi korzeniami podpisze umowę z „Les Parisiens” do 2030 roku. Główną osobą, która zabiegała o ofensywnego pomocnika w stolicy Francji, był trener Luis Enrique.

Warto dodać, że w tym sezonie Dro Fernandez, mimo że trenował z pierwszym zespołem, zaliczył także trzy występy w rezerwach występujących w trzeciej lidze hiszpańskiej. Natomiast w drużynie prowadzonej przez Hansiego Flicka zagrał w czterech meczach i zanotował jedną asystę.

ZOBACZ WIDEO: Wojna o ręcznik! Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki