Europoseł PiS Dominik Tarczyński wzbudził powszechne oburzenie, gdy otwarcie pochwalił agresywną działalność amerykańskich funkcjonariuszy ICE. Poseł PiS Dariusz Matecki udzielił „pełnego poparcia” partyjnemu koledze.

„Komuś się nie podoba twarda walka z nielegalnymi migrantami? Trudno! My musimy dążyć do tego, żeby podobne jednostki jak ICE powstały w Polsce” — napisał na platformie X.

„Napisz wprost”. Jakub Żulczyk odpowiada politykowi PiS

Jego słowa nie uszły uwadze pisarza Jakuba Żulczyka, który w mocnych słowach odpowiedział Mateckiemu.

  • Jakub Żulczyk skrytykował Dariusza Mateckiego?
  • Co powiedział Matecki o ICE?
  • Co to jest ICE?
  • Dlaczego Żulczyk nazwał Dudę 'debilem’?

„Napisz wprost, że po prostu zrobiłbyś sobie z kumplem małe polowanko. Polatalibyście sobie w strojach moro. Coś wrzucili do jakiegoś kebaba. Zatrzymali uzbrojonego lewaka. Was głąby te migawki z Ameryki kręcą tym samym hajem co oglądany za dzieciaka z magnetowidu Rambo” — brzmi fragment wpisu.

„Trump to dla Was postać jak jakiś Van Damme. Lgniecie do tego świata jak mali samotni chłopcy. Tylko uważaj korniszonie jest 2026 r. jesteście obaj po 40-tce i jesteście w Sejmie” — dodał Żulczyk (pisownia oryginalna).

ICE (Urząd do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł). Co to takiego?

Urząd do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł powstał w 2002 r. jako jedna z odpowiedzi na ataki terrorystyczne w Stanach Zjednoczonych z 11 września 2001 r. Jak czytamy na stronie tej federalnej agencji, „ma ona na celu ochronę USA poprzez prowadzenie dochodzeń kryminalnych oraz egzekwowanie przepisów imigracyjnych w celu zachowania bezpieczeństwa narodowego i bezpieczeństwa publicznego”. Jest najważniejszą agencją DHS — Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych, pod który podlega.

Aktualnie ICE zajmuje się realizacją inicjatywy masowych deportacji administracji Donalda Trumpa.

Spór na linii Żulczyk-Duda. Sąd umorzył postępowanie

Jakub Żulczyk największą popularność zyskał dzięki zekranizowanej powieści „Ślepnąć od świateł”. Jego ostatnie dzieło, thriller polityczny zatytułowany „Kandydat”, zostało opublikowane podczas trwającej kampanii prezydenckiej w 2025 r.

Jakub Żulczyk aktywnie angażuje się w komentowanie bieżącej sytuacji politycznej. W 2020 r. po wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych ówczesny prezydent Andrzej Duda pogratulował Joe Bidenowi udanej kampanii i oznajmił, że czeka na jego formalną nominację na urząd prezydenta USA przez Kolegium Elektorów. Wielu światowych przywódców pogratulowało już wtedy Bidenowi zwycięstwa w wyborach. Żulczyk, krytykując postawę Andrzeja Dudy, w mediach społecznościowych nazwał go „debilem”.

Śledczy oskarżyli Żulczyka o przestępstwo z art. 135 par. 2 kodeksu karnego mówiącego o publicznym znieważeniu prezydenta. Żulczyk nie przyznał się do stawianego mu zarzutu, tłumacząc, że wpis miał być wyrazem krytyki i zaniepokojenia działaniami prezydenta Andrzeja Dudy — jego zdaniem narażały one na szwank „międzynarodową reputację Polski”.

10 stycznia 2022 Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył postępowanie, argumentując swoją decyzję „znikomą szkodliwością społeczną czynu”.