Minister Sikorski zaznaczył, że dokument przyjęty przez rząd jest niejawny, w związku z czym przedstawi jedynie nagłówki dokumentu.

  • Polska bezpieczna.
  • Wpływowa Polska w silnej UE.
  • Polityka zagraniczna w służbie rozwoju gospodarczego.
  • Polska aktywna globalnie i solidarna.
  • Profesjonalna służba zagraniczna jako warunek realizacji priorytetów państwa.

Radosław Sikorski zaznaczył, że dokument trafi także do prezydenta Karola Nawrockiego. Następnie na jego podstawie powstanie expose, które minister wygłosi w Sejmie najpewniej 11 lutego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy Radosław Sikorski wygłosi swoje expose?

Jakie tematy zostaną poruszone w expose Sikorskiego?

Czy dokument dotyczący polityki zagranicznej jest jawny?

Jak premier Tusk skomentował wystąpienie Sikorskiego?

Premier: wystąpienie szefa MSZ nie będzie rutynowe

Przed rozpoczęciem wtorkowego posiedzenia rządu premier Donald Tusk powiedział, że czeka na coroczne wystąpienie Sikorskiego na temat założeń polityki zagranicznej w nowym roku i — jak dodał — „z całą pewnością” nie będzie ono rutynowe.

— Sytuacja jest — nie tylko wokół Polski, ale w wymiarze globalnym — bardzo dynamiczna i ta niepewność strategiczna, która towarzyszy nam od wielu, wielu miesięcy, wywołana wojną w Ukrainie, (…) także innymi dramatycznymi zdarzeniami, wymaga bardzo poważnej geopolitycznej refleksji i bardzo adekwatnego do rzeczywistych wyzwań myślenia o polskiej dyplomacji — powiedział premier.

Podkreślił, że nieprzypadkowo wszyscy w Polsce są obecnie skoncentrowani na naszych relacjach międzynarodowych, zarówno z państwami sojuszniczymi, jak i krajami stwarzającymi zagrożenie.

— Dzisiaj kwestia godności państwa polskiego, godności polskiego munduru stała się poważnym wyzwaniem też dyplomatycznym. Będziemy działać w sposób bardzo przemyślany i odpowiedzialny, ale też stanowczy zawsze wtedy, kiedy czy polski interes narodowy, czy honor polskiego żołnierza będzie w jakikolwiek sposób narażony na szwank — oświadczył Tusk, odnosząc się najpewniej do słów Donalda Trumpa na temat misji w Afganistanie, w której prezydent USA zdecydowanie zdeprecjonował wkład sojuszników USA w te działania.