Na środę, 28 stycznia zaplanowane zostały dwa ostatnie ćwierćfinały wielkoszlemowego Australian Open. W pierwszej kolejności Iga Świątek zmierzyła się z Jeleną Rybakiną i musiała uznać jej wyższość – 5:7, 1:6.

Tym samym starcie Jessiki Peguli z Amandą Anisimovą nie miało już żadnego znaczenia dla naszej tenisistki. Ostatecznie starcie dwóch czołowych Amerykanek padło łupem pierwszej z wymienionych, która zwyciężyła 6:2, 7:6(1).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sceny w Turcji. Polka po meczu od razu ruszyła na trybuny

Niżej notowana tenisistka udanie rozpoczęła mecz, notując przełamanie na dzień dobry. Z kolei w trzecim gemie nie wykorzystała break pointa, po którym mogła prowadzić już 3:0.

Ostatecznie jednak w kolejnym gemie serwisowym Anisimova ponownie musiała bronić się przed przełamaniem. Pegula wypracowała łącznie trzy break pointy i wykorzystała drugiego, odskakując na 4:1.

Po utrzymaniu podania niżej notowana Amerykanka była o krok od końcowego triumfu w premierowej odsłonie. Choć w ósmym gemie serwowała na zakończenie partii, to najpierw musiała bronić break pointa. Następnie nie wykorzystała pierwszego setbola, ale przy drugim była już skuteczna.

II set mógł rozpocząć się tak samo, jak pierwszy. Jednak Pegula zmarnowała trzy break pointy i ostatecznie mogła tylko żałować, że jej rywalka utrzymała podanie. Od tego momentu obie Amerykanki były nieuchwytne.

Sytuacja zmieniła się dopiero w ósmym gemie, kiedy to Anisimova zanotowała pierwsze przełamanie w tej rywalizacji (5:3). Dzięki temu serwowała na zakończenie seta, ale rywalka odrobiła całą stratę i doprowadziła do remisu 5:5.

Wówczas Pegula wygrała trzeciego gema z rzędu, prowadziła 6:5 i serwowała na zakończenie pojedynku. Jednak wyżej notowana tenisistka wypracowała break pointa i ostatecznie doprowadziła do tie-breaka.

Ten okazał się jednostronny. Pierwszy punkt zdobyła co prawda Anisimova, ale od tego momentu Pegula była nie do zatrzymania i ostatecznie zwyciężyła 7-1. Tym samym to niżej notowana Amerykanka awansowała do półfinału Australian Open i zmierzy się z Rybakiną.

Zwyciężczyni tego pojedynku w finale może zmierzyć się z liderką światowego rankingu WTA – Aryną Sabalenką. W drugim półfinale Białorusinka zmierzy się z Eliną Switoliną, która niespodziewanie wyeliminowała Coco Gauff.

Australian Open:

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Jessica Pegula (USA, 6) – Amanda Anisimova (USA, 4) 6:2, 7:6(1)